Technologia

MindsEye: Nowa gra od twórcy GTA zaskakuje... ale nie w dobry sposób!

2025-06-11

Autor: Michał

MindsEye, najnowsze dzieło Lesliego Benziesa – znanego z Grand Theft Auto, zadebiutowało na Steamie 11 czerwca 2025 roku. Niestety, gra szybko zyskała złą sławę wśród graczy, którzy nie szczędzą słów krytyki na jej temat.

Rozczarowanie na start!

Pomimo obiecujących zapowiedzi, MindsEye nie zdobyło serc graczy. Zaledwie w szczytowym momencie w grze bawiło się 3302 osób, co jasno pokazuje, że entuzjazm szybko opadł. Oceny na platformach takich jak Steam czy PS Store również pozostawiają wiele do życzenia – tylko 42% pozytywnych recenzji na Steamie oraz średnia 3,32/5 na PS Store.

Główne problemy gry

Największym zarzutem wobec MindsEye są poważne problemy techniczne. Nawet po premierowej łatce, gra na PS5 Pro działała w zaledwie 20 klatkach na sekundę. Użytkownicy PC skarżą się na fatalną optymalizację, liczne bugi i graficzne glitche.

Przeciętność w najlepszym wydaniu!

Gdyby jednak technologia działała perfekcyjnie, świeżość rozgrywki wciąż byłaby na wyciągnięcie ręki. Niestety, MindsEye oferuje jedynie przeciętne doświadczenia. Strzelanie i model jazdy są poprawne, ale nie wyróżniają się niczym szczególnym. Sztuczna inteligencja przeciwników nie stawia zbytniego oporu, a puste ulice miasta Redrock pozostawiają graczy w osłupieniu.

Krótka, ale nieożywiona przygoda

Niestety, gra jest także bardzo krótka – przejście zajmuje jedynie 8-10 godzin, co znacznie odbiega od zapowiedzi twórców, którzy obiecywali około 20 godzin głównej zabawy! Gracze wskazują również na wrażenie, że część zadań została stworzona „na szybko”, co tylko potęguje frustrację.

Co dalej z MindsEye?

Leslie Benzies, odpowiedzialny za grę, skomentował sytuację, przyznając, że nie ma możliwości dalszej pracy nad tytułem z większym wysiłkiem. "Nie wydaje mi się, by można było pracować dłużej lub włożyć w to więcej potu" – napisał.

MindsEye z pewnością wymaga wielu poprawek, aby stać się tytułem wartym czasu i pieniędzy graczy. Na razie jednak, dla większości, pozostaje tylko gorzkie rozczarowanie po zakupie.