Minister Przemysłu komentuje przyszłość górnictwa: Wielka fala reakcji!
2024-10-25
Autor: Agnieszka
Umowa społeczna nie dotyczy poziomu wydobycia, lecz utrzymania kopalń oraz zatrudnienia w nich, a nie samych wydobytych ilości, które są uzależnione od sytuacji rynkowej - wyjaśniła w Polskim Radiu Katowice prof. Marzena Czarnecka, minister przemysłu. Podkreśliła również, że na zwałach wciąż pozostaje 14 mln ton węgla, którego spalanie odbywa się cyklicznie.
Dyskusje po jej wystąpieniu były szerokie, a jeden z użytkowników platformy X, Bartłomiej Derski, dziennikarz portalu wysokienapiecie.pl, wyraził swoje zaskoczenie, pisząc, że gdyby nie usłyszał jej słów, pomyślałby, że to żart.
Derski dodał, że rząd Donalda Tuska obiecał finansowanie pensji górników przez 25 lat, podczas gdy inni pracownicy, tacy jak strażacy i pielęgniarki, pracują w równie trudnych warunkach, a ich wynagrodzenie nie jest zapewnione w tak długim okresie. Joanna Pandera z Forum Energii również skrytykowała tę politykę, pytając, dlaczego niektórzy pracownicy mają być wynagradzani przez tak długi czas, skoro na rynku pracy brakuje ludzi.
Warto wspomnieć, że rząd PiS ogłosił plan zamknięcia ostatniej kopalni węgla do 2049 roku. W 2021 roku górnicy podpisali umowę z rządem, która gwarantowała im m.in. pracę do emerytury oraz odprawy w wysokości 120 tys. zł.
Jak podaje Money.pl, nowa wersja Krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu (KPEiK) przewiduje szybsze odejście od węgla. Zgodnie z projektem, do 2030 roku zużycie węgla kamiennego w polskiej energetyce ma spadnąć o połowę, co ma pozwolić na spalenie jedynie 16-17 mln ton węgla w tym roku, a do 2035 roku zaledwie 8 mln ton.
Minister Czarnecka komentowała również, że dekarbonizacja to nie przeszkoda, a szansa na reindustrializację. Jej zdaniem Polska dobrze sobie z tym poradzi, a rząd w pełni wspiera transformację energetyczną poprzez rozwijanie strategii wodorowej oraz energetyki jądrowej, które mają przyczynić się do dekarbonizacji kraju.
Rząd stawia na innowacyjne źródła energii i zrównoważony rozwój, co zdaje się sugerować, że transformacja będzie kluczowa dla przyszłości polskiego przemysłu. Jakie będą dalsze kroki rządu w tej sprawie? Czy Polska rzeczywiście jest gotowa na tak radykalne zmiany w swojej strukturze energetycznej? Czas pokaże!