Minister zszokowany kłamstwami opozycji! Sytuacja w państwowych spółkach na czołówkach
2025-07-17
Autor: Ewa
Minister Jakub Jaworowski atakuje opozycję
Minister Jakub Jaworowski nie kryje swojego oburzenia wobec poziomu oszustw i manipulacji, jakie rzekomo stosuje opozycja. W jego oczach wizja nadzoru nad państwowymi spółkami, jaką przedstawia opozycja, jest diametralnie inna niż jego własny plan.
Rekordowe wyniki finansowe państwowych spółek
Najnowsze dane finansowe pokazują, że kapitalizacja spółek państwowych wzrosła o imponujące 43% w skali roku, osiągając blisko 410 miliardów złotych. Warto zaznaczyć, że ten wzrost przewyższył wyniki prywatnych firm, co może być dowodem na rosnącą siłę sektora publicznego.
Dodatkowo, zyski spółek z udziałem Skarbu Państwa wzrosły o 3,7 miliarda złotych, osiągając w pierwszym kwartale aż 16,6 miliarda złotych.
Inwestycje w polski przemysł zbrojeniowy
Podczas gdy PiS oskarża rząd o brak inwestycji w Polską Grupę Zbrojeniową, minister MAP podkreślił, że PGZ dysponuje portfelem zamówień wartym 120 miliardów złotych na różnorodne projekty zbrojeniowe.
Kluczowe inwestycje w sektorze energetycznym i sytuacja Grupy Azoty
Jaworowski nawiązał również do ogromnych inwestycji planowanych w polskiej energetyce, które mają przyczynić się do dalszego rozwoju branży.
Jednak nie wszystko wygląda różowo. Grupa Azoty, jedna z najważniejszych spółek w sektorze, zmaga się z trudnościami finansowymi. PiS zwraca uwagę na drastyczne cięcia inwestycji, które w 2025 roku mogą wynieść zaledwie 650 milionów złotych, w porównaniu do 1,35 miliarda złotych w 2024 roku. Kluczowe projekty, takie jak Poliolefiny, zostały zawieszone lub opóźnione.
Minister Jaworowski wskazuje, że PiS zadłużył Grupę Azoty na 14 miliardów złotych, co może prowadzić do poważnych problemów. Wskazuje na konieczność podejmowania ekonomicznie racjonalnych decyzji inwestycyjnych.
Wnioski ministra Jaworowskiego
"Wielkie inwestycje muszą być ekonomicznie uzasadnione, a jeżeli znajdziemy sens w realizacji projektów, na pewno je podejmiemy" — dodał na koniec.