"Miotła" nowego ministra: Gdańskie sądy mówią "NIE" decyzjom Żurka
2025-08-05
Autor: Andrzej
Czy nowy minister sprawiedliwości właśnie rozpoczął wielką czystkę?
Waldemar Żurek, nowy minister sprawiedliwości, wstrząsnął polskim wymiarem sprawiedliwości odwołując 46 prezesów i wiceprezesów sądów w całym kraju, a także 44 sędziów pełniących funkcje komisarzy wyborczych. Jego zdaniem, sędziowie popierający kontrowersyjne zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa powinni mieć poważne refleksje na temat swojej kariery.
Polityczne echa czystek
Koalicja Obywatelska wyraża zachwyt nad inwazją nowego ministra, jednak opozycja nazywa te działania "czystkami" i "polityczną zemstą". Przypomina o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października ubiegłego roku, który uznał, że procedura odwoływania sędziów przez ministra bez zgody Krajowej Rady Sądownictwa jest niekonstytucyjna.
Gdański sąd stawia opór ministerialnej władzy
Kolegium Sądu Okręgowego w Gdańsku zaskoczyło wielu, sprzeciwiając się odwołaniu prezesów na żądanie ministra. 10 do 1 – tak brzmi wynik w głosowaniu, które pokazało, że społeczność sędziowska nie zamierza milczeć wobec działań Żurka. Minister chciał usunąć wiceprezesa Przemysława Jasinkiewicza oraz prezesa Tomasza Jabłońskiego.
Jakie są konsekwencje?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, minister sprawiedliwości potrzebuje zgody kolegium, aby móc odwołać prezesa sądu. Jeśli odmowa nastąpi, musi zwrócić się do Krajowej Rady Sądownictwa, której status i legalność są obecnie intensywnie kwestionowane.
Skąd ta kontrowersja?
W debacie publicznej terminy takie jak "NeoKRS" i "neosędziowie" stały się symbolem niezgody na reformy sądownictwa wprowadzone przez rząd PiS. Kontrowersje dotyczą sposobu, w jaki wyłaniani są przedstawiciele sędziów w Krajowej Radzie, co do 2017 r. robione było przez środowisko sędziowskie.
Czy te zmiany to początek końca niezależnych sądów w Polsce? Wydaje się, że przed Polską jeszcze sporo pytań i niepewności w kontekście przyszłości wymiaru sprawiedliwości.