Mistrz Grozy Zasłania Światło Kinematografii: Bartosz M. Kowalski o Polskich Horrorach
2025-08-10
Autor: Agnieszka
Bartosz M. Kowalski: Trudności w Przemawianiu do Producentów
Reżyser Bartosz M. Kowalski, znany z filmów takich jak "W lesie dziś nie zaśnie nikt" oraz najnowszy "13 dni do wakacji", ujawnia, że choć stworzył pięć horrorów, nadal zmaga się z przekonywaniem producentów do tego gatunku. "W Polskim kinie nie mamy tradycji gatunkowej, co sprawia, że muszę za każdym razem tłumaczyć wybór konwencji, zamiast rozmawiać o filmie i emocjach, które chcę przekazać" - mówi Kowalski.
Horror w Polsce: Renesans, ale z Problemami
Mimo że horror przechodzi obecnie renesans, zwłaszcza w USA, Kowalski zauważa, że w Polsce nadal stare uprzedzenia dominują. "Większość horrorów jest traktowana jak kino drugiej kategorii" – dodaje. Choć jego filmy wywołują zarówno uznanie, jak i kontrowersje, Kowalski stara się skupić na widzach, którzy rozumieją jego wizję.
Publiczność Z Zagranicy: Większy Dystans i Otwartość
Reżyser także zauważa, że zagraniczne reakcji na jego filmy są często lepsze, z większym dystansem i mniejszym ładunkiem emocjonalnym. "Dla zagranicznych widzów to po prostu kolejny horror – dobrze się bawią lub nie, nie ma przesadnego analizowania".
Technologia jako Pułapka: Tematyka w "13 dni do wakacji"
W nowym filmie Kowalskiego nowoczesna technologia staje się pułapką dla bohaterów, co otwiera dyskusję na temat zagrożeń współczesnego świata. Reżyser podkreśla jednak, że priorytetem jest ukazanie relacji między postaciami w kontekście dramatycznej historii.
Zaskakujące Zakończenie i Inspiracje
Kowalski zdradza, że zakończenie "13 dni do wakacji" jest inspirowane prawdziwymi zdarzeniami. Film łączy w sobie elementy różnych traum oraz gatunkowych klisz, co sprawia, że staje się nie tylko straszny, ale i społecznie zaangażowany.
Marzenia Reżyserskie na Horyzoncie
Zapytany o twórcze marzenia, Kowalski nie ma wątpliwości: chciałby nakręcić horror, który z pełną powagą odda napięcie i lęk. "Często myślę o filmach, które byłyby przerażające bez odrobiny pastiszu" – przyznaje.
Przyszłość Polskich Horrorów: Szansa na Zmiany
Na koniec Kowalski zauważa, że choć drzwi do kina gatunkowego w Polsce są dopiero uchylone, Netflix i inne platformy stają się sprzymierzeńcami dla twórców horrorów. "Jest miejsce na różnorodność, a każdy z moich filmów zdobijał popularność na całym świecie. Musimy przestać wstydzić się tego, co tworzymy".