Sport

Moustapha M'Baye wrócił do Trefla Gdańsk

2024-09-14

Autor: Andrzej

Moustapha M'Baye, znakomity siatkarz, powrócił do Trefla Gdańsk, swojego macierzystego klubu, a jego historia wzbudza wiele emocji i pozytywnych oczekiwań przed zbliżającym się sezonem PlusLigi. W rozmowie z dziennikarzem, M'Baye podzielił się swoimi przemyśleniami na temat sportu i życia, ujawniając, jak wielka jest jego miłość do Polski oraz siatkówki.

M'Baye, który urodził się w Polsce, mówi o swoim doświadczeniu jako ciemnoskóry sportowiec w kraju, dodając, że często zdarza mu się, że ludzie mylą jego narodowość. "Notorycznie ktoś prosi mnie o zdjęcie po angielsku, a ja odpowiadam w polskim. Przyznam, że to bywa zabawne, ale jestem do tego przyzwyczajony" - mówi sportowiec.

Podczas rozmowy M'Baye wyjaśnił też, dlaczego nie czuje się związany z drużyną narodową Senegalu, mimo że jego ojciec pochodzi z tego kraju. "Jestem Polakiem w 99%, a ten 1% pozostawiam dla kraju ojca. Urodziłem się w Polsce, tu mieszkam, tu gra moje dziecko. Wiem, że reprezentowanie Senegalu byłoby dla mnie trudne" - dodaje M'Baye. Jego więź z Polską jest głęboka, a miłość do kraju, w którym dorastał, odzwierciedla jego patriotyzm oraz duma z polskiej historii.

M'Baye zwraca uwagę na zmiany w sporcie. "Romantyzm sportu umarł gdzieś w latach 90-tych" – mówi, podkreślając, że dziś zmiana reprezentacji przez zawodników jest normalnością w profesjonalnym sporcie. "Najważniejsze jest to, jakim jesteś człowiekiem oraz w jaki sposób wychowujesz swoje dzieci, a sport to tylko dodatek do życia" – twierdzi.

Rozmawiając o czołowych celach drużyny Trefla, M'Baye nie ukrywa swojego optymizmu. "Wszystkie drużyny w PlusLidze mają teraz równe szanse, a my chcemy celować wysoko” – mówi. W zeszłym sezonie zagrał w Jastrzębskim Węglu, ale teraz zamierza udowodnić swoją wartość w rodzinnym klubie. "Każdego dnia budzę się z uśmiechem. Granie w siatkówkę daje mi radość" – podkreśla.

Jako gracz o dużym doświadczeniu, M'Baye przypomina, jak ważne jest nie tylko wygrywanie, ale także praca nad własnym rozwojem. "Czasami trzeba zrezygnować z przyjemności na rzecz wyższych celów. Każdy ma swój Everest, ale uczucie osiągnięcia czegokolwiek jest wspólne dla wszystkich sportowców" – dodaje.

Jego powrót do Trefla Gdańsk wiąże się z ogromnymi nadziejami zarówno dla niego, jak i dla klubu. "Chcę oddać wszystko drużynie, która pomogła mi się rozwinąć" – mówi M'Baye z uśmiechem. Przed nim nowe wyzwanie, ale z doświadczeniem, które zdobył podczas swojej kariery, wszyscy czekają na to, co przyniesie nowy sezon.