Świat

"Mroczne cienie Libii: Włochy i Grecja w obliczu rosnącego zagrożenia"

2025-07-16

Autor: Magdalena

Rzym staje w obliczu poważnych zmartwień dotyczących rosnącego wpływu Rosji w Libii, gdzie kraj ten nie tylko dostarcza broń niestabilnemu rządowi, ale także planuje budowę nowej morskiej bazy wojskowej w porcie Tobruk.

W odpowiedzi na gwałtowny wzrost migracji, Grecja wysłała dwa okręty wojenne, aby patrolować waters Libii. Ateny obawiają się także, że ich główny rywal, Turcja, wspólnie z Libijczykami wprowadza nielegalne podziały Morza Śródziemnego oraz bada możliwości wydobycia energii w regionie.

Rosyjskie zagrożenie w regionie

Dyplomaci UE ostrzegają, że libijska sieć przemytników wspiera działania Rosji, umożliwiając Moskwie obchodzenie sankcji i przekształcanie migracji w narzędzie wojenne. Włochy i Grecja zdają sobie sprawę, że rozwiązanie kryzysu w Libii wymaga silnego wsparcia sojuszników, jak Stany Zjednoczone i Francja, jednak ich reakcje dotychczas są znikome.

Nowe zasady migracyjne w Grecji

W obliczu wzmożonego przypływu migrantów, grecki rząd ogłosił nowe, surowe zasady dotyczące azylu. Premier Kyriakos Mitsotakis zapowiedział wstrzymanie rozpatrywania wniosków o azyl dla ludzi przybywających z Afryki Północnej ścisłym kontaktem z Komisją Europejską.

Patrolowanie wód przez grecką marynarkę miało również na celu zapobieżenie skokom migrantów do wody w poszukiwaniu bezpieczeństwa – budzi to kontrowersje zarówno wśród opozycji, jak i wewnętrznych krytyków.

Obawy przed destabilizacją w regionie

W pierwszej połowie roku zanotowano 7-procentowy wzrost nielegalnych przekroczeń granic w centralnej części Morza Śródziemnego, prawie wyłącznie z Libii. Grecja martwi się, że zwiększona liczba migrantów może dotknąć również ich wody.

W obliczu rosnących niepokojów, rzecznicy Komisji Europejskiej przyznali, że potrzebne są konkretne rozwiązania, a ich misja w Libii miała na celu poszukiwanie efektywnych działań.

Rosyjskie niewidzialne ręce

Moskwa planuje również wdrożenie systemów rakietowych w bazie w Sebie w południowej Libii, co budzi poważne obawy przed możliwościami ataku na Europę. Analitycy zauważają, że nawet bez rakiet Rosja ma już dostęp do strategicznych baz w Libii.

Mimo trudności z finansowaniem libijskich milicji, Rosja nie ustaje w swoich działaniach. Kwestia migracji staje się narzędziem agresji, które może potentować napięcia podobne do tych, które obserwowano na wschodniej flance UE.

Poszukiwanie sojuszników w tym kryzysie

Mimo alarmujących sygnałów, Włochy i Grecja zmagają się z przekonaniem sojuszników do wspólnej interwencji. Premier Włoch, Giorgia Meloni, rozmawiała z prezydentem Francji, Emmanuelu Macronem, jednak ich różne podejścia do politycznych rozwiązań wpływają na postęp negocjacji.

Francja, mimo znaczącej obecności militarno-politycznej, nie wydaje się gotowa do podjęcia działań, które mogłyby jeszcze bardziej skomplikować sytuację po niepowodzeniach w Mali i Nigrze.

Co przyniesie przyszłość?

Z perspektywy międzynarodowej, nadzieje na stabilizację Libii stają się coraz bardziej iluzoryczne, a rozmowy o interwencjach wojskowych są wciąż ograniczone. Ostatnia deklaracja NATO nie zawiera w ogóle odniesień do Afryki, co pokazuje, jak minimalne zainteresowanie kryzysem w Libii panuje w strefie międzynarodowej.