Kraj

Mroczny koniec Tadeusza Dudy: Cichy pogrzeb pod osłoną tajemnicy

2025-07-05

Autor: Andrzej

Tragiczna historia Tadeusza Dudy

We wtorek wieczorem małopolska policja potwierdziła, że odnaleziono ciało Tadeusza Dudy, poszukiwanego od pięciu dni. 57-latek zszokował region, gdy zastrzelił swoją córkę oraz zięcia, a jego teściową ciężko ranił. Jak doszło do tej tragedii, wciąż pozostaje w sferze spekulacji.

Ostatnie pożegnanie bez rozgłosu

Pogrzeb Tadeusza Dudy zaplanowano na cmentarzu parafialnym w Kamienicy, małej miejscowości w województwie małopolskim, na poniedziałek, 7 lipca. Uroczystość odbędzie się w skromnej atmosferze, a w Kamienicy nie pojawiły się klepsydry informujące o kresie życia mężczyzny. Różaniec rozpocznie się o 10:30, a msza o 11:00. To ostatnie pożegnanie będzie miało miejsce w wąskim gronie rodzinnym, co wzbudza kontrowersje i zastanawia mieszkańców.

Czy miał wspólników?

W międzyczasie policja zintensyfikowała działania w celu wyjaśnienia, czy Tadeusz Duda miał jakichkolwiek wspólników w swoich czynach. W minioną środę zatrzymano mężczyznę z Zalesia, gdzie Duda mieszkał – u niego znaleziono nielegalną broń oraz amunicję. Policja bada, czy ten mężczyzna miał cokolwiek wspólnego z Dudan, aczkolwiek na ten moment brak jest dowodów wskazujących na ich powiązania.

Dodatkowo, jak podaje "Fakt", 29 czerwca zatrzymano 64-latka, u którego również znaleziono nielegalną broń. Kolejny zatrzymany, 54-letni mężczyzna, został zatrzymany 2 lipca, gdy u niego odkryto amunicję. Policja nie ujawnia jednak szczegółów dotyczących tych zatrzymań.

Postępowanie w sprawie wspólników Dudy

Podinspektor Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zapowiedziała wszczęcie postępowania mającego na celu ustalenie, czy Tadeusz Duda rzeczywiście miał wspólników. Śledczy nie wykluczają, że mógł otrzymać pomoc w ukrywaniu się, co jeszcze bardziej komplikuje tę mroczną sprawę.

Zbrodnia, tajemnice i podziały w lokalnej społeczności – to wszystko wywołuje strach i niepokój wśród mieszkańców Kamienicy.