Musk oskarża KE o szantaż. „Nielegalne, tajne porozumienie”
2024-07-12
Autor: Michał
Według wstępnej oceny Komisji Europejskiej, platforma X (dawny Twitter) naruszyła unijny akt o usługach cyfrowych. Do naruszenia miało dojść w obszarach związanych m.in. z weryfikacją kont na platformie, przejrzystością reklam oraz dostępem naukowców do danych. Dochodzenie obejmowało analizę wewnętrznych dokumentów przedsiębiorstwa, wywiady z ekspertami oraz współpracę z krajowymi koordynatorami ds. usług cyfrowych.
Platformie X grożą ogromne kary – grzywna w wysokości do 6 proc. całkowitego obrotu. Komisja może również nakazać portalowi zmiany w funkcjonowaniu. Warto wspomnieć, że prócz finansowych sankcji, X może się też zmierzyć z ograniczeniami dotyczącymi jej działalności na europejskim rynku cyfrowym.
Platforma X wprowadza użytkowników w błąd?
Zarzuty dotyczą funkcji niebieskiego znacznika na platformie X, używanego do weryfikacji kont. W ocenie Komisji, może to wprowadzać użytkowników w błąd, sugerując, że konta za nimi stojące są zweryfikowane, gdy w rzeczywistości tak nie jest. Przed przejęciem portalu przez Elona Muska, znaczniki były w dużej mierze zarezerwowane dla celebrytów, polityków i innych wpływowych kont. Po przejęciu strony przez Muska w 2022 r., znaczniki zaczęły być dostępne dla każdego, kto zapłacił około siedmiu euro miesięcznie.
Kolejne zarzuty dotyczą złamania zasad dotyczących przejrzystości reklam oraz braku zapewnienia naukowcom dostępu do danych zgodnie z warunkami określonymi w akcie o usługach cyfrowych. Dodatkowo, Komisja Europejska twierdzi, że X niewystarczająco dba o prywatność i bezpieczeństwo danych swoich użytkowników, co może prowadzić do nieuprawnionego wykorzystania informacji.
Musk kontra Komisja Europejska
„Komisja Europejska zaproponowała X nielegalne, tajne porozumienie: gdybyśmy po cichu cenzurowali wypowiedzi, nikomu o tym nie mówiąc, nie ukaraliby nas. Pozostałe platformy zaakceptowały tę umowę. X nie” – napisał Elon Musk.
„Elon Musk wprost oskarża Komisję Europejską o szantaż, wskazując, że zażądano od niego nietransparentnego cenzurowania na platformie X. Grubo” – skomentował były wiceminister sprawiedliwości, poseł Suwerennej Polski Sebastian Kaleta.
„To hiper afera! Komisja Europejska chciała ograniczyć wolność słowa i wprowadzić ukrytą cenzurę. Jak pisze Elon Musk, Komisja proponowała nielegalną, tajną umowę, która miała opierać się na wymianie: nie ukarzemy platformy X, jeżeli wprowadzi cenzurę na niektóre treści. Niektóre treści? Zgadnijcie, co się nie podoba Komisji Europejskiej i Niemcom, a będziecie wiedzieć. Potrzebna im cenzura, by wybory wygrywali „odpowiedni” ludzie. Ci autokraci nie powiedzieli ostatniego słowa. Kneblowanie wolności słowa to zawsze pierwszy krok do zniszczenia pozostałych wolności” – ocenił europoseł PiS Tobiasz Bocheński.
„Te słowa są bardzo niepokojące. Zwrócę się do Komisji Europejskiej o szczegółowe wyjaśnienia w tej sprawie. Międzynarodowe firmy muszą przestrzegać prawa w Europie. Jednak pod płaszczykiem skomplikowanych regulacji nie może być zgody na cenzorskie działania lub nierówne traktowanie różnych podmiotów” – napisał Piotr Müller, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości. Dodatkowo, zapowiedziano publiczne przesłuchania, które mają na celu wyjaśnienie tej sprawy i ustalenie potencjalnych nieprawidłowości w działaniu Komisji Europejskiej.
Elon Musk nie zamierza pozostawić tych zarzutów bez odpowiedzi. Już zapowiedział podjęcie kroków prawnych, które mają na celu ochronę praw platformy X i jej użytkowników. Czy to początek dużego starcia prawnego między gigantem technologicznym a europejskimi regulatorami? Śledź nas, by być na bieżąco z rozwojem wydarzeń!