Świat

"Myliliśmy się". Dlaczego rosyjska gospodarka nie upadła?

2025-02-25

Autor: Jan

Rozmowa z Włodzimierzem Ponomariowem, rosyjskim opozycjonistą i ekspertem z Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego, na temat obecnej sytuacji gospodarczej Rosji w kontekście wojny w Ukrainie. Ponomariow podkreśla, że na początku konfliktu wielu analityków, w tym on, zakładało, iż rosyjska gospodarka szybko się załamie. Od tego czasu jednak sytuacja uległa zmianie.

Ekspert zauważa, że w obliczu wojny oraz wprowadzenia gospodarki wojennej w Rosji, Zachód miał problemy z jednolitą strategią działania. Ideologia Putinowska zyskała popularność wśród Rosjan, a retoryka o "największej geopolitycznej katastrofie XX wieku" związanej z rozpadam ZSRR jest aktualnie silnie obecna. Ponomariow odnosi się także do tendencji populistycznych w krajach zachodnich, które sprzyjają reżimowi rosyjskiemu.

Podkreśla, że nacjonalistyczna ideologia Putina nabiera znaczenia również na arenie międzynarodowej, a Chiny oraz państwa Globalnego Południa mogą wspierać Rosję, a tym samym negatywnie wpływać na stabilność światową. W związku z tym, Ponomariow zauważa, że Rosja nie jest już samotnym agresorem, jak uważano wcześniej.

Jego spostrzeżenia wskazują, że zarówno gospodarka, jak i sytuacja polityczna w Rosji mogą ulec stabilizacji, co może prowadzić do dalszego wzrostu agresji Kremla. Ponomariow zwraca również uwagę na międzynarodowe napięcia związane z wydatkami wojskowymi, które mogą sięgnąć 130 miliardów dolarów w 2025 roku. W kontekście ponownego dojścia do władzy Donalda Trumpa, pojawia się pytanie, jak wpłynie to na rosyjską gospodarkę oraz międzynarodowe relacje.

Ponomariow zauważą, że Rosja, mimo trudności ekonomicznych, wciąż prowadzi agresywną politykę wojenną. W obliczu globalnych problemów, takich jak zawirowania gospodarcze i zmiany geopolityczne, przyszłość ciągle pozostaje niepewna. Wskazuje, że Europa musi zrozumieć powagę sytuacji i odpowiednio zareagować na rosnącą prawicową falę oraz ideę globalizacji, by nie dopuścić do dalszej destabilizacji kontynentu.