Na granicy z Czechami wróciły kontrole. Wszystko przez groźną chorobę
2025-03-11
Autor: Anna
Na granicę Polski i Czech wróciły kontrole graniczne. W wyniku komunikatu Ministerstwa Rolnictwa, funkcjonariusze policji, straży granicznej, Inspekcji Transportu Drogowego oraz administracji celno-skarbowej przeprowadzają wzmożone kontrole ciężarówek wjeżdżających do Polski.
Wprowadzono dyżury służb weterynaryjnych na przejściach granicznych z Czechami oraz Słowacją, a także restrykcyjne kontrole transportów zwierząt. Przywrócenie tych kontroli związane jest z zakazem importu określonych towarów z Węgier, który ogłoszono w odpowiedzi na obawy dotyczące wirusa pryszczycy.
Pryszczyca to wirusowa choroba, która atakuje zwierzęta parzystokopytne, w szczególności krowy, ale także świnie, owce i kozy. Nie ma wątpliwości, że choroba ta może prowadzić do poważnych strat w przemyśle hodowlanym, co potwierdził powiatowy lekarz weterynarii w Prudniku, Marek Wisła. "Mamy już przypadek transportu artykułów zawierających mleko, który został zawrócony na granicy w Trzebini. Pomimo zapewnień kierowcy, że to mleko pasteryzowane, proces pasteryzacji nie eliminuję wirusa" – przestrzegł lekarz.
Ostatni przypadek pryszczycy w Polsce został odnotowany w 1971 roku. Obecnie władze robią wszystko, aby zminimalizować ryzyko jej pojawienia się, więc kontrole będą prowadzone przez najbliższy czas. Warto także zauważyć, że wirus pryszczycy stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla zdrowia zwierząt, ale też dla gospodarki, zwłaszcza w obliczu globalizacji i wzrastającego handlu zwierzętami oraz produktami mleczarskimi. Bezpieczeństwo weterynaryjne staje się kluczowe w czasach, gdy choroby mogą w łatwy sposób przekraczać granice.