Kraj

Naciągactwo czy ratowanie zwierząt? Znana polska fundacja pod lupą!

2024-08-05

Autor: Katarzyna

W skrócie:

Fundacja „Ada” jest krytykowana za rzekome manipulowanie ludzkimi emocjami dla zysku finansowego. Pojawiają się też liczne kontrowersje organizacyjne i finansowe. W 2019 roku fundacja prowadziła zbiórkę na leczenie orła bielika, choć ptak już nie żył. W trakcie rosyjskiej inwazji szczeniaki atrakcyjnych ras były przedstawiane jako uratowane z Ukrainy, mimo że pochodziły z Białorusi. Dorota Sumińska, lekarz weterynarii, autorka książek i audycji radiowych, stwierdziła: „Ta lecznica to wierzchołek góry lodowej.”

Fundacja „Ada” prowadzona przez weterynarza Radosława Fedaczyńskiego, znanego jako „Doktor Dolittle” lub „Anioł”, prowadzi ośrodek adopcji zwierząt i zbiórki pieniędzy na ratowanie zwierząt. Na ich stronie na Facebooku fundacja jest śledzona przez 477 tysięcy osób.

Kontrowersje wokół zbiórek

Jednym z zarzutów wobec fundacji jest kontynuowanie zbiórek pieniędzy na leczenie zwierząt, które już zmarły. Przykładem jest ptak o imieniu Geralt, na którego leczenie zbierano pieniądze mimo że został postrzelony przez myśliwego i już nie żył. Fundacja tłumaczyła, że kontynuuje zbiórkę na ratowanie innych ptaków, co dla wielu było nie do przyjęcia i uznane za oszustwo.

Psia Wioska – marzenie czy manipulacja?

„Psia Wioska” to flagowy projekt fundacji, mający na celu zapewnienie bezdomnym psom komfortowych warunków w kolorowych domkach. Koszt jednego domku to około 50 tysięcy złotych, a projekt przewiduje budowę kilkudziesięciu takich domków. Niemniej jednak, według byłych pracowników, w komfortowych domkach przebywają głównie psy atrakcyjne wizualnie, które biorą udział w promocyjnych filmikach.

Transport i warunki zwierząt

Latem 2023 roku fundacja przewoziła psy do nowych wybiegu w Żurawicy. Niestety, teren nie był odpowiednio przygotowany i psy często wracały poranione.

Psy z Ukrainy?

Fundacja twierdziła, że szczeniaki pochodziły z Ukrainy, lecz dokumenty wykazały, że były sprowadzane z Białorusi. Nowi właściciele psów byli przekonani, że adoptowali zwierzęta uratowane z wojennego obszaru.

Problemy wewnętrzne i warunki pracy

Byli pracownicy i wolontariusze skarżyli się na nieetyczne praktyki w fundacji, takie jak traktowanie psów tylko jako narzędzi do zbiórek oraz kłamstwa na temat warunków, w jakich zwierzęta przebywały. Skandale związane z trzymaniem niedźwiedzi w nieodpowiednich warunkach i niewystarczająca opieka weterynaryjna również nie przysparzały fundacji dobrej sławy.

Groźby prawne

Osoby krytykujące fundację były zastraszane przez jej prawników. Próby cenzurowania negatywnych opinii były powszechne, a przeciwnicy fundacji często otrzymywali pisma z groźbą pozwów.

Podsumowanie:

Fundacja „Ada” zdobywała ogromne sumy pieniędzy na ratowanie zwierząt, lecz kontrowersje związane z jej działalnością wstrząsnęły opinią publiczną. Manipulowanie emocjami darczyńców, niewłaściwe warunki zwierząt oraz groźby prawne wobec krytyków rzucają cień na działalność organizacji. Pamiętajmy, że najważniejsze jest, aby pomoc zwierzętom była uczciwa i transparentna.

Obejrzyj galerię zdjęć z Psiej Wioski - czy to naprawdę raj dla bezdomnych psów? Przeczytaj również: Jak rozpoznać uczciwą fundację? Subskrybuj nasz newsletter, aby być na bieżąco z najnowszymi wiadomościami!