Najbardziej kuriozalne zawody w historii! Polacy znów w grze o złoto!
2024-10-20
Autor: Jan
Mistrzostwa Europy Par, które odbywają się od 2004 roku, mają swoich pomysłodawców w osobie Polaka Andrzeja Grodzkiego, byłego szefa europejskiego żużla, który zainspirował do tego nietypowego formatu rywalizacji. Obecnie tę funkcję pełni Piotr Szymański, który kontynuuje rozwijanie tej pasjonującej dyscypliny.
W 2016 roku w Rydze miały miejsce jedne z najbardziej zaskakujących zawodów w historii żużla. Polacy, reprezentowani przez Kacpra Gomólskiego i Szymona Woźniaka, zdobyli 23 punkty w przedbiegu, ale wciąż stawiali na złoto. Tego samego dnia, włoska drużyna, z argentyńskim zawodnikiem Nicolasem Covattim, była głównym rywalem. Jednak zła pogoda i trudne decyzje niemieckiego arbitra stworzyły chaos, który spowodował, że cztery biegi zostały anulowane, w tym dwa, które Polacy wygrali praktycznie z przewagą 5:1.
Wyjątkowość tego wydarzenia polegała w dużej mierze na decyzji sędziowskiej, która mimo argumentów Polaków na temat stanu toru, podjęta została w taki sposób, że to włoska ekipa zajęła pierwsze miejsce, a Polacy ostatecznie spadli na czwartą pozycję. To był szok dla polskich fanów żużla! Włosi nie mieli szans na zgarnięcie złota, ponieważ w anulowanym biegu zremisowali z Rosją, co udowodniło, że arbitraż w sporcie może prowadzić do nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Na pocieszenie, Polacy wrócili do formy w 2023 roku, zdobywając złote medale na Mistrzostwach Europy Par w Opolu, pokonując drużyny takie jak Czechy i Wielka Brytania. Było to dziewiąte złoto dla Polski w historii tych mistrzostw. Wkrótce, ponieważ w 2024 roku, Polacy mogą zdobyć swoje dziesiąte złoto podczas finału w Lonigo, co sprawiłoby, że będą liderami w tej kategorii na liście wszystkich zwycięzców.
Już w niedzielę, 20 października 2024 roku, pełne emocji finały odbędą się w Lonigo, a polska drużyna będzie stawiała czoła takim rywalom jak Wielka Brytania, Włochy czy Dania. W składzie Polaków znajdą się Mateusz Cierniak, Bartłomiej Kowalski oraz Bartosz Bańbor. Czy po raz kolejny Polacy wywalczą złoto? Czas pokaże!