NATO. Rozpoczęły się manewry "Steadfast Noon". Setki samolotów i tysiące żołnierzy
2024-10-14
Autor: Andrzej
NATO rozpoczęło dwutygodniowe manewry nuklearne pod nazwą "Steadfast Noon", a komunikat w tej sprawie wydało biuro prasowe Sojuszu Północnoatlantyckiego. W manewrach weźmie udział około 2000 wojskowych z różnych specjalności, a ćwiczenia odbywać się będą w ośmiu bazach lotniczych na terenie Europy Zachodniej.
Celem tych ćwiczeń jest sprawdzenie gotowości natowskiego systemu odstraszania nuklearnego. W przestworza wzniosą się m.in. myśliwce zdolne do przenoszenia głowic jądrowych, bombowce, myśliwce eskortowe, tankowce oraz samoloty rozpoznawcze. Należy podkreślić, że po raz pierwszy w historii Sojuszu w manewrach wezmą udział holenderskie myśliwce F-35A, co stanowi znaczący krok w zwiększeniu interoperacyjności sił NATO.
Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, w komunikacie podkreślił, że "odstraszanie nuklearne jest fundamentem bezpieczeństwa Sojuszu". Dodał, że "Steadfast Noon" jest istotnym testem odstraszania, który wysyła jasny sygnał do każdego potencjalnego przeciwnika, że NATO będzie chronić i bronić wszystkich swoich sojuszników.
Na wieść o rozpoczęciu manewrów, Kreml szybko skomentował, oskarżając NATO o eskalację napięć w regionie. Rzecznik prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow, podkreślił, że takie ćwiczenia w kontekście konfliktu na Ukrainie sprzyjają zaostrzeniu relacji między Rosją a NATO. Oznajmił również, że Rosja nie stanowi zagrożenia dla krajów NATO, a organizowanie przez nią podobnych ćwiczeń ma na celu jedynie zapewnienie bezpieczeństwa.
W obliczu wzrastających napięć geopolitycznych, manewry "Steadfast Noon" stają się także kluczowym elementem w odpowiedzi NATO na rosnącą agresję ze strony Rosji. Eksperci zauważają, że zwiększenie liczby ćwiczeń związanych z odstraszaniem nuklearnym może być również sygnałem dla krajów Sojuszu o konieczności większej koordynacji działań w obliczu zagrożeń.
Obserwując rozwój sytuacji, warto mieć na uwadze, że takie manewry nie tylko zwiększają gotowość militarne, ale również pokazują jedność Sojuszu w obliczu wspólnych zagrożeń. Gdy konflikt na Ukrainie trwa w najlepsze, każde takie ćwiczenie może mieć poważne implikacje dla bezpieczeństwa w regionie.
W związku z powyższym, manewry "Steadfast Noon" mogą być postrzegane jako próba zademonstrowania siły i determinacji NATO w obliczu niepewnej sytuacji geopolitycznej. Czy to wystarczy, aby przekonać potencjalnych agresorów do powstrzymania się? Czas pokaże.