Nie odważysz się przyznać? Polacy masowo oglądają ten film!
2024-09-10
Autor: Agnieszka
"Madame Web" zadebiutowała na dużych ekranach w lutym 2024 roku z nadzieją na wprowadzenie silnej postaci do uniwersum Spider-Mana i zdobycie rynków kinowych. Niestety, plany nie spełniły oczekiwań — film został przyjęty z chłodnymi recenzjami, a jego zarobki w box office były znacznie poniżej prognoz.
Krytycy nie szczędzili słów krytyki: "Madame Web nie jest tak zła, jak sugerują jej kiepskie recenzje, w rzeczywistości jest dużo gorzej" - ocenił jeden z recenzentów "Rolling Stone". Opisując film jako "prawdziwą katastrofę na poziomie Czarnobyla", podkreślili, że z czasem staje się on coraz bardziej problematyczny.
Film, reżyserowany przez S.J. Clarksona, zadebiutował na platformie Max 31 sierpnia, jednak wydawało się, że wydarzenie to przeszło niemal bez echa. Okazuje się jednak, że Polacy zaczęli masowo oglądać "Madame Web" — produkcja zajmuje obecnie drugą lokatę w rankingu najpopularniejszych filmów na platformie.
To, co wydawało się porażką kinową, znalazło nowe życie w streamingach. Aż trudno uwierzyć, że wiele osób woli poczekać kilka miesięcy na możliwość obejrzenia nieudanego filmu we własnym domu, niż wydawać pieniądze na bilet do kina.
"Madame Web" jest spin-offem serii o Spider-Manie, którego fabuła koncentruje się na postaci tytułowej, będącej tajemniczą bohaterką z zdolnościami parapsychicznymi, która musi stawić czoła nowemu zagrożeniu. Przy tym filmie warto jednak zadać pytanie: Czy to tylko chwilowa moda, czy widzowie zaczynają doceniać filmy, które w kinach spotkały się z chłodnym przyjęciem? Czas pokaże, czy "Madame Web" zyska na wartości w oczach widzów i czy stanie się kultowym tytułem, mimo swoich niedociągnięć.