Rozrywka

Nie żyje gwiazda "Nocy i dni" Jadwiga Barańska. Miała poważne problemy zdrowotne

2024-10-25

Autor: Michał

Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Jadwigi Barańskiej, znanej polskiej aktorki, która odeszła w wieku 89 lat po długiej walce z wieloma problemami zdrowotnymi.

Jej mąż, Jerzy Antczak, kilka dni przed jej śmiercią opublikował wzruszające życzenia urodzinowe, które podkreślały trudności, z jakimi zmagała się jego żona. W swoich słowach przypomniał o jej dramatycznych zmaganiach, które obejmowały pęknięcie biodra, stany depresyjne oraz spadek wzroku, które znacznie ograniczały jej codzienne życie.

Barańska zmarła 25 października nad ranem. Jerzy Antczak, w intymnej wiadomości, wyraził swoją wdzięczność dla wszystkich, którzy wspierali ich w trudnych chwilach: "Ciągle walczymy z chorobą, ale każdą decyzję Boga przyjmiemy z pokorą. Kocham was, wasza Jadwiga".

Wielu artystów oraz bliskich przyjaciół pożegnało Barańską, wspominając jej wybitne role w polskiej kinematografii oraz jej niesamowitą osobowość. Aktorka, znana z niepowtarzalnych kreacji w filmach takich jak "Noc i Dzień", pozostawiła po sobie niezatarte ślady w sercach wielu ludzi.

Jadwiga miała do czynienia z nie tylko fizycznymi, ale również emocjonalnymi problemami. Jej mąż podkreślał, jak trudne było dla niej zaakceptowanie postępującej utraty wzroku. "Życie bez wzroku nie ma sensu. Lepiej odejść" - miała mówić do niego, co doprowadziło do jej załamania psychicznego i tragedii w ich codziennym życiu.

Barańska była bardzo ceniona w środowisku artystycznym, a jej historia życia była pełna dramatyzmu i nieprzewidzianych okoliczności. Aktorka straciła ojca w dzieciństwie, co na pewno miało wpływ na jej późniejsze życie i karierę. Po wojnie, zdecydowała się poświęcić swoją karierę aktorską, co okazało się trudnym wyborem, zwłaszcza w obliczu rodzinnych tragedii.

Jerzy Antczak w swoich wypowiedziach często odnosił się do tego, jak Jadwiga zmagała się z problemami zdrowotnymi, które w końcu doprowadziły do jej tragicznego końca. Mówiono o konieczności czekania na samodzielny zrost kości, co w przypadku starszej osoby było wyzwaniem. Pogłębiające się problemy ze wzrokiem tylko potęgowały jej uczucie izolacji i beznadziei.

Jadwiga Barańska zostaje w pamięci jako utalentowana artystka, która mimo licznych przeciwności losu zawsze walczyła o lepsze jutro. W swoich ostatnich chwilach przyciągała uwagę nie tylko swoimi osiągnięciami, ale również pokorą, z jaką znosiła cierpienie.

Żegnamy ją z głębokim żalem. Niech spoczywa w pokoju.