Sport

Nie żyje Maciej Petruczenko. Wybitny dziennikarz miał 78 lat

2025-01-27

Autor: Ewa

Maciej Petruczenko, ogólnopolską ikoną dziennikarstwa sportowego, zmarł w wieku 78 lat, pozostawiając po sobie niezatarte ślady w polskiej historii sportowej. Zaraz po ukończeniu studiów na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w 1970 roku, rozpoczął pracę w "Przeglądzie Sportowym", gdzie przez dekady kształtował nie tylko opinię publiczną, ale również rozwój dziennikarstwa sportowego w Polsce.

Przez 53 lata swojej kariery Petruczenko pisał m.in. o lekkiej atletyce, dopingu oraz ruchu olimpijskim. Był niezwykle zaangażowany w promowanie wartości sportowych i etyki w sporcie. Jego pasja do lekkoatletyki przyniosła mu ogromny szacunek w branży, a publikacje o Irenie Szewińskiej stały się prawdziwym testamentem jego umiejętności oraz miłości do sportu.

Oprócz licznych publikacji, Maciej Petruczenko zdobył wiele prestiżowych nagród i wyróżnień, w tym Nagrodę Główną Złotego Pióra w 1991 roku i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski w 2001 roku. W 2020 roku został uhonorowany Nagrodą im. Bohdana Tomaszewskiego dla najlepszego dziennikarza sportowego, co podkreśla jego znaczenie w świecie sportu w Polsce.

Jako honorowy redaktor naczelny "Przeglądu Sportowego", Maciej aktywnie uczestniczył w wydarzeniach związanych z kulturą sportową. Jeszcze na początku stycznia 2023 roku relacjonował galę, na której wyróżniano Najlepszego Sportowca Polski. Jego ostatni tekst, napisany krótko przed pobytem w szpitalu, ukazał się 31 stycznia, a w nim można było dostrzec jego niezłomną pasję i zaangażowanie w tematykę sportową.

Niestety, w ostatnich dniach życia Maciej zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Do szpitala trafił z udarem, a zmarł po kilku dniach, mimo starań lekarzy. Jego odejście to ogromna strata nie tylko dla rodziny, ale przede wszystkim dla całej społeczności sportowej w Polsce. Maciej Petruczenko pozostanie w naszej pamięci jako osoba, która inspirowała pokolenia dziennikarzy oraz entuzjastów sportu. Żegnaj przyjacielu!