Nie żyje polski biznesmen, pracownicy walczą o swoje. Co naprawdę działo się w firmie Damiana O.?
2025-02-25
Autor: Agnieszka
Na zewnątrz wszystko wyglądało pięknie, ale od środka gniło — powiedział jeden z pracowników firmy Damiana O., która od lat prowadziła działalność w branży budowlanej.
Właściciele, małżeństwo O., prowadziło trzy firmy, które wspólnie startowały w przetargach na budowy dróg. Przez wiele lat działalność wydawała się prosperować bez zarzutu, jednak w 2023 roku sytuacja zaczęła się drastycznie pogarszać. Zaczęły się problemy z dostępnością materiałów, a dostawcy blokowali konta firmowe, co negatywnie wpłynęło na wynagrodzenia pracowników.
Z opóźnieniami wypłat, które początkowo trwały kilka dni, pracownicy starali się wykazać zrozumienie wobec sytuacji. Nikt z nich nie podejrzewał, że sprawy mogły być aż tak poważne. Gdy przed śmiercią Damian O. poinformował pracowników o trudnej sytuacji finansowej w firmie, część z nich postanowiła odejść, ale wielu zdecydowało się pozostać, trzymając się nadziei na poprawę sytuacji.
Pracownicy nie otrzymali do tej pory zaległych wynagrodzeń, ale istnieje szansa ich odzyskania. Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, w którym można ubiegać się o zaległe pensje, otworzy swoje drzwi w przypadku ogłoszenia upadłości firmy w ciągu roku od śmierci właściciela. Obecnie sprawę prowadzi tymczasowy nadzorca sądowy.
Równolegle, grupa byłych pracowników złożyła zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez właściciela, dotyczące działania na szkodę wierzycieli. Rządzące w tej sprawie przesłanki koncentrują się na udaremnianiu spłaty długów.
Przypomnijmy, że Damian O. tragicznie zginął w wypadku samochodowym, gdzie jego mercedes z impetem uderzył w tył ciężarówki. Prokuratura umorzyła sprawę wypadku, jednak spekulacje o związku finansowych problemów przedsiębiorcy z jego zachowaniem za kierownicą pojazdu wciąż budzą kontrowersje. Niektórzy uważają, że zbyt duży stres związany z sytuacją w firmie mógł wpłynąć na jego decyzje.
Pracownicy czują się oszukani i pozostawieni sami sobie, walcząc nie tylko o swoje pieniądze, ale także o przyszłość, która w tej chwili wydaje się niepewna. Czy to koniec znanej polskiej firmy, czy może jednak szansa na nowy początek? O tym przekonamy się w niedalekiej przyszłości.