Niecodzienny incydent z instruktorką nauki jazdy w Lublinie – kursant za kółkiem, ale to ona miała najwięcej kłopotów!
2025-03-10
Autor: Anna
Na Alejach Racławickich w Lublinie doszło do zaskakującej sytuacji, która wzbudziła zainteresowanie przechodniów czekających na autobus. Policja zatrzymała samochód służący do nauki jazdy, a za kierownicą siedział 18-letni kursant, mieszkaniec powiatu lubelskiego. Podczas kontroli młody mężczyzna przeszedł badanie trzeźwości, które wykazało, że jest trzeźwy. Jednakże to, co wydarzyło się później, zszokowało wszystkich obecnych.
Okazało się, że 48-letnia instruktorka nauki jazdy, która była w pojeździe, miała we krwi alkohol. Zgodnie z prawem, w sytuacji prowadzenia lekcji jazdy to instruktor jest traktowany jako kierowca, gdyż kursant nie posiada jeszcze uprawnień do prowadzenia. Kobieta została natychmiast poinformowana o popełnionym wykroczeniu, a praktyczny kurs jazdy został przerwany na zawsze. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy, a sprawę skierowano do dalszej analizy.
Zgodnie z przepisami, prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu jest poważnym wykroczeniem, a instruktorka może za to odpowiedzieć przed sądem. Grozi jej nie tylko kara grzywny, ale także ograniczenie wolności lub nawet kara aresztu, w zależności od decyzji sądu.
Taki incydent rzuca ciekawe światło na praktyki w ośrodkach nauki jazdy i pokazuje, jak ważne jest, aby instruktorzy przestrzegali zasad bezpieczeństwa. Czy takie sytuacje są powszechne? Czy może to jeden z nielicznych przypadków, które ujrzały światło dzienne? Obydwu osobom w tej sytuacji życzymy szybkiego powrotu do normalności, a zwłaszcza młodemu kursantowi, który zapewne nie spodziewał się, że lekcja jazdy będzie miała tak dramatyczny obrót.