Niemcy masowo opuszczają Berlin. Co się dzieje?!
2024-07-14
Autor: Katarzyna
- Achtung, achtung - zaczyna rozmowę po niemiecku pan w średnim wieku, a po chwili przechodzi na angielski. - Jeśli macie możliwość, uciekajcie stąd. Ja jadę z żoną nad morze. Nie chcę patrzeć na to, co Anglicy zrobią z moim miastem - mówi Hans, rodowity berlińczyk, który w sobotę po południu tankuje samochód na wylotówce w kierunku Hamburga.
Drogi z Berlina są zakorkowane w każdym kierunku. Sporo Anglików przyjeżdża do stolicy Niemiec samochodami - co widać po żółtych rejestracjach i kierownicach z prawej strony - ale zdecydowanie więcej aut kieruje się w przeciwnym kierunku. Nawet lokalne władze wzmacniają patrole, aby zaradzić natłokowi samochodów i zapewnić bezpieczeństwo na drogach.
Berlin opanowany przez turystów. Hiszpańskie flagi mniej widoczne
Przed niedzielnym finałem widać tysiące turystów, głównie angielskich kibiców, w centrum Berlina. Anglicy są głośni, rozśpiewani i często pijani, co kontrastuje z bardziej stonowanymi hiszpańskimi kibicami. W sieci krążą nagrania z głośnych imprez ulicznych, a lokalne media donoszą o kilku incydentach związanych z nieporządkiem publicznym.
Bilety na finał osiągają astronomiczne ceny
Angielskie media szacują, że do Berlina może przylecieć nawet 60 tys. kibiców. Wielu z nich nie ma biletów na niedzielny finał, których ceny - jak pisze BBC - eksplodowały. Najtańsze bilety, które nominalnie były warte 85 euro, na rynku wtórnym sprzedawane są teraz nawet za 5,3 tys. euro. To szokujące, jak niebotyczna jest teraz wartość tych wejściówek.
UEFA i ostrzeżenia dla kibiców
UEFA wiele miesięcy temu ogłosiła, że bilety na Euro 2024 można odsprzedawać w nominalnych cenach za pomocą dedykowanej platformy. W praktyce, w internecie można znaleźć wiele stron i ogłoszeń, także w mediach społecznościowych, gdzie bilety sprzedawane są po znacznie wyższych cenach. Zdarzają się również internetowi oszuści, którzy widzą w tym okazję do szybkiego zarobku. Mimo to, chętnych nie brakuje.
W sobotę w centrum Berlina spotkaliśmy mnóstwo osób z tekturowymi tabliczkami w poszukiwaniu biletów. Atmosfera w mieście jest napięta, a wielu mieszkańców martwi się o potencjalne zamieszki i bezpieczeństwo publiczne.
Wielki finał Euro 2024 już w niedzielę o godz. 21. Relacja z tego spotkania na Sport.pl i Gazeta.pl, a kulisy prosto z Berlina w naszych mediach społecznościowych. Nie możecie tego przegapić!