Niemcy mówią 'nie' nowemu budżetowi UE: Przerażająca decyzja?
2025-07-18
Autor: Agnieszka
Budżet UE na lata 2028-2034 w ogniu krytyki
Niemiecki rząd zdecydowanie odrzucił projekt wieloletniego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034, zaprezentowany przez Komisję Europejską. Mowa o astronomicznej kwocie 2 bilionów euro, która według niemieckich przedstawicieli jest całkowicie nieuzasadniona w obecnej sytuacji ekonomicznej.
Głos rządu: 'To nie do wytłumaczenia!'
Rzecznik niemieckiego rządu, Stefan Kornelius, wyraził zaniepokojenie: "Znaczący wzrost budżetu w czasie, gdy kraje członkowskie dążą do konsolidacji własnych finansów, jest nie do przyjęcia". Uczucia te podziela również minister finansów Lars Klingbeil, który podkreślił, że Niemcy muszą zachować odpowiednie proporcje w finansach.
Wyzwania dla Europy: Wspólne stanowisko potrzebne!
Kornelius zauważył, że Europa stoi przed wieloma wyzwaniami, które wymagają nowego podejścia do finansowania, w tym zwiększonej konkurencyjności i zdolności obronnej, by móc efektywnie działać na arenie światowej.
Imigranci w kłopotach: Rząd zmaga się z dodatkowym wyzwaniem
Krytyka płynie również z sektora prywatnego. Hildegard Müller, prezes Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA), wskazuje na trudności, z jakimi borykają się firmy w obliczu rosnących obciążeń podatkowych.
Dyskusje nad nowymi źródłami finansowania
Jednak nowatorskie pomysły Komisji, takie jak opłata od zysków dużych firm czy procentowy udział z akcyzy na wyroby tytoniowe, spotkały się z mieszanymi reakcjami. Minister ds. europejskich w Hesji, Manfred Pentz, wyraża obawy, że nowe podatki nie wpłyną na potrzebne reformy.
Wiele głosów, jeden cel: Reformy finansowe!
Mimo krytyki, niektóre propozycje Komisji wzbudzają również entuzjazm. Europoseł Moritz Koerner z liberalnej FDP zauważa, że zmiana priorytetów na inwestycje pro-rozwojowe przyniesie długofalowe korzyści.
Przyszłość budżetu UE na horyzoncie
Propozycje Komisji Europejskiej będą teraz podstawą do intensywnych negocjacji pomiędzy 27 krajami UE oraz Parlamentem Europejskim w nadchodzących latach. Czas pokaże, czy Niemcy, jako największy płatnik netto, ustąpią w swoich postanowieniach.