Finanse

Niemieckie media biją na alarm: "Przedsmak kryzysu w kraju!"

2024-10-31

Autor: Agnieszka

Volkswagen ogłosił szokujące plany dotyczące zamknięcia co najmniej trzech fabryk w Niemczech, co może skutkować zwolnieniem dziesiątek tysięcy pracowników. Prezes rady zakładowej firmy podkreślił, że restrukturyzacja działalności jest niezbędnym krokiem w obliczu rosnących kosztów oraz konkurencji na rynkach międzynarodowych.

Największy producent samochodów w Europie, od tygodni prowadzący negocjacje ze związkami zawodowymi, wreszcie ujawnia, że sytuacja w branży motoryzacyjnej jest znacznie poważniejsza, niż mogło się to wydawać. Zamknięcie zakładów na rodzimym rynku to znaczący cios dla niemieckiej potęgi przemysłowej, a wiele osób obawia się, że to dopiero początek.

Niemieckie media nie mają wątpliwości - kryzys Volkswagena jest zwiastunem poważnych problemów, które mogą dotknąć cały kraj. W artykule na łamach "Süddeutsche Zeitung" czytamy: "Jeśli VW rzeczywiście zamknie trzy ze swoich dziesięciu zakładów w Niemczech, to będzie miało dramatyczne konsekwencje dla wielu dostawców oraz setek tysięcy miejsc pracy związanych z przemysłem motoryzacyjnym, zwłaszcza w ekonomicznie słabszych regionach, takich jak Zwickau czy Kassel."

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" dodaje, że problemy te nie dotyczą tylko Volkswagena; inne koncerny, takie jak BMW i Mercedes, także odczuwają skutki spadku zysków związane z rywalizacją na rynku chińskim, gdzie lokalni producenci znacznie zdystansowali zachodnich konkurentów w obszarze elektromobilności. Krytykujące ton mediów zwraca uwagę na wysokie koszty energii, które dodatkowo obciążają firmy w Europie. "Branża pilnie domaga się teraz wsparcia państwa, co brzmi jak kpina" – komentują dziennikarze.

"Münchner Merkur" podkreśla, że kryzys jest efektem nie tylko błędów zarządu Volkswagena, ale również politycznych uwarunkowań lokalizacji, takich jak wysokie ceny energii. Dziennikarze zauważają, że rządzący Dolną Saksonią, gdzie znajduje się siedziba Volkswagena, blokowali niezbędne reformy, które mogłyby przyczynić się do zwiększenia efektywności produkcji w firmie.

Jednak to nie koniec problemów. Eksperci przewidują, że jeśli rząd niemiecki nie zareaguje odpowiednio na kryzys w branży motoryzacyjnej, możemy być świadkami znacznie większej fali zwolnień. Czyżby nad Niemcami zbierały się czarne chmury? Czas pokaże!