Świat

Niepokojące ostrzeżenie szefa litewskiej armii: "Jak wszystkie kraje NATO, nie mamy stuprocentowego bezpieczeństwa"

2025-09-30

Autor: Agnieszka

Litwa planuje zainwestować aż 500 milionów euro w obronę powietrzną w nadchodzących latach. Mimo to, dowódca Sił Zbrojnych, generał Raimundas Vaikšnoras, wyrażał ostrożność, twierdząc, że taka kwota nie zapewni pełnej ochrony przestrzeni powietrznej kraju.

Generał podkreślił: „Podobnie jak wszystkie kraje NATO, nie jesteśmy w stanie zagwarantować całkowitego bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej.” Te słowa są alarmującym sygnałem w kontekście dynamicznej sytuacji geopolitycznej.

Vaikšnoras zaznaczył, że priorytetem jest wzmocnienie granic oraz strategicznej infrastruktury. Podkreślił, że na pełne pokrycie potrzeb obronnych kraj potrzebuje znacznie większych nakładów, szacowanych na 10% PKB.

„Zarządzanie oczekiwaniami to kluczowy aspekt. Nasza uwaga będzie skoncentrowana na strategicznych lokalizacjach, nie tylko na granicach” – dodał.

W kontekście mobilności, litewskie siły zbrojne planują skoncentrować się na szybkim przemieszczaniu systemów obronnych, co ma poprawić zdolności wykrywania i neutralizacji zagrożeń. „Umożliwi nam to szybsze odnajdywanie nisko lecących obiektów i ich neutralizowanie” – wyjaśnił Vaikšnoras.

Na uwagę zasługuje fakt, że obecnie NATO nie dysponuje jednolitym systemem do detekcji i eliminacji wrogich dronów. W odpowiedzi na te wyzwania, rozpoczęto operację Eastern Sentinel, która ma wspierać państwa sojusznicze do momentu stworzenia narodowych systemów obronnych.

Rosyjskie prowokacje dronowe w Europie

W ostatnich tygodniach nad Europą miały miejsce liczne rosyjskie prowokacje z użyciem dronów. Niezdalne statki powietrzne były zauważane nad Danią, Norwegią i Szwecją, w pobliżu kluczowych obiektów wojskowych. W nocy z 9 na 10 września nad Polską przelatywało aż 21 rosyjskich dronów. Dodatkowo, 19 września rosyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii, co skłoniło tamtejsze władze, podobnie jak polski rząd, do wezwania konsultacji w ramach artykułu 4 NATO.

W odpowiedzi na te incydenty, kierownictwo NATO ogłosiło, że zwiększy czujność w regionie Morza Bałtyckiego dzięki nowym, wielodomenowym zasobom. Jest to reakcja na serię incydentów powietrznych, które mogą być interpretowane jako prowokacje Rosji wobec członków wschodniego skrzydła NATO, w tym Polski.