Niesamowity zwrot akcji! Ostatnie sekundy przesądziły o Superpucharze Europy
2025-08-13
Autor: Anna
Fascynujący wolny start meczu
Mecz rozpoczął się w dość niemrawy sposób. Obie drużyny wydawały się nieco sparaliżowane, co skutkowało brakiem groźnych sytuacji podbramkowych. Pierwszy poważniejszy atak miał miejsce w 23. minucie, kiedy Mohammed Kudus zagrał piękne prostopadłe podanie do Richarlisona. Brazylijczyk uderzył mocno, jednak nadzwyczajną obroną popisał się Lucas Chevalier, debiutujący w barwach PSG i zastępujący Gianluigiego Donnarummę na bramce.
Pierwsza bramka stracona w debiucie
Chevalier jednak nie miał długo czasu na świętowanie, ponieważ w 39. minucie został pokonany przez Micky'ego van de Vena, który efektownie dobił strzał Palhiny. Tottenham przeszedł do przodu, kończąc pierwszą połowę z jednobramkową przewagą.
Błyskawiczne ciosy Londyńczyków w drugiej połowie
Druga część meczu zaczęła się dla Spurs wręcz znakomicie! Już w 48. minucie Cristian Romero trafił głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Chevalier znów nie miał szans, a Tottenham zwiększył przewagę do 2:0.
Szansa dla PSG i nadzieja na odwrócenie losów meczu
W 52. minucie Kevin Danso mógł przypieczętować losy meczu na 3:0, ale jego strzał minął bramkę. Mimo przewagi, PSG zaczęło przejmować kontrolę i w 84. minucie Lee Kang-in, który wszedł na boisko z ławki, kapitalnym strzałem z dystansu wpakował piłkę w samo okienko. Nadzieja wzrosła!
Wielki finał w doliczonym czasie
Koniec meczu należał do PSG, które walczyło z determinacją. W 90+3. minucie, po centrze Dembele, Goncalo Ramos wyrównał stan meczu po bliskim strzale. To oznaczało, że o losach Superpucharu zadecydują rzuty karne, co w ostatnich latach stanowi normę.
Dramatyczny konkurs rzutów karnych
W serii rzutów karnych zaczęło się od udanego strzału Dominica Solanke, jednak Vitinha z PSG niestety nie trafił. Kada Bentancur i Ramos podnieśli stawkę na 2:2. Holender van de Ven poległ jednak w starciu z Chevalierem, a PSG wyszło na prowadzenie po golu Kang-in. Gdy wydawało się, że nadzieje Tottenhamu przedłużył Pedro Porro, Nuno Mendes ostatecznie zamienił szansę na wygraną, strzelając zwycięskiego karnego!
Podsumowanie meczu
W efekcie Paris Saint-Germain pokonało Tottenham w emocjonującym finale Superpucharu Europy. Bramki zdobyli: van de Ven (39'), Romero (49') - Kang-in (84'), Ramos (90+3'). Rzuty karne zakończyły się wynikiem 4:3 dla PSG. To był mecz, który na długo zapadnie w pamięci kibiców! Wartością dodaną był debiut Chevaliera i fenomenalna sposobność dla młodych talentów obu drużyn.