Nowa drono-rakieta „Solist” – rosjanie mają powody do dumy, ale czy to rzeczywiście rewolucja?
2025-02-14
Autor: Marek
Rosja ogłosiła rozpoczęcie testów nowego systemu uzbrojenia – drono-rakiety „Solist”, jednakże eksperci ostrzegają, że w rzeczywistości projekt ten wciąż pozostaje w fazie eksperymentalnej. Wszystkie doniesienia o „wielkiej” premierze są na razie przedwczesne. Według informacji przekazanych przez agencję Izwiestia, dron ma być wdrażany w ramach „specjalnej operacji wojskowej” prowadzanej w Ukrainie, ale nie istnieją dowody na to, że testy odbywają się w bezpośrednich strefach walki. Rosyjskie wojsko jest świadome, że ich systemy uzbrojenia często zawodzą, co wzmacnia wrażenie, że „Solist” jeszcze nie jest gotowy do użycia w realnych warunkach.
Dodatkowe ryzyko wiąże się z możliwością przechwycenia prototypu przez ukraińskie siły, co mogłoby ujawnić jego słabe strony i pozwolić na ocenę rzeczywistych możliwości tej rosyjskiej „wunderwaffe”. Tego rodzaju incydent byłby niezwykle kłopotliwy dla Kremla, który stara się budować wizerunek nowoczesnej i nieomylnie działającej armii.
Według doniesień, „Solist” ma być stosowany przez oddziały piechoty, a jego głównym elementem jest pocisk rakietowy, który w trakcie opadania ma zdolność samonaprowadzania, wzorując się na dronach FPV. Pocisk ten jest transportowany w specjalnym kontenerze, który może pełnić funkcję wyrzutni po wcześniejszym ustawieniu w terenie.
W praktyce, „Solist” ma zastąpić tzw. „wsparcie ogniowe”, oferując nowe możliwości ataku na cele ukryte. W porównaniu do tradycyjnych moździerzy i przeciwpancernych pocisków kierowanych, „Solist” ma zniwelować ich najważniejsze ograniczenia, jak chociażby wymóg bezpośredniego widoku na cel. Głowica z kamerą umieszczona w pocisku ma umożliwiać operatorowi korekcję ognia w trakcie opadania, co może zrewolucjonizować sposób prowadzenia działań nieprzyjacielskich.
Rosyjskie źródła podkreślają, że duża część komponentów „Solista” została pozyskana z rynku cywilnego, co ma obniżyć koszty produkcji. Operatorzy sprzętu, którzy są przeszkoleni w obsłudze dronów FPV, powinni błyskawicznie odnaleźć się w obsłudze nowego systemu. Mimo to, rosyjskie wojsko nie planuje masowego wdrażania „Solistów” na froncie w najbliższym czasie, z uwagi na ich potencjalne wysokie koszty i ograniczenia w zakresie mobilizacji.
W momencie, gdy armia rosyjska zmaga się z problemami w mobilizacji sprzętu i personnel, „Solist” mógłby mieć praktyczne zastosowanie jedynie w operacjach obronnych w kontekście strategicznego zabezpieczenia wcześniej przygotowanych punktów oporu.
Warto jednak zauważyć, że rosyjska propagandowa narracja dotycząca „Solista” może nie mieć pokrycia w rzeczywistości. Choć system jest określany jako hybryda drona i rakiety, jest to w istocie kierowana amunicja, której nie powinno się mylić z autonomicznym bezzałogowym statkiem powietrznym. Rosjanie liczą na to, że dzięki dużej prędkości i stabilnej trajektorii, pocisk nie będzie łatwy do zestrzelenia przez ukraińskie systemy walki elektronicznej.
Producent systemu ma ambitne plany, aby „Solist” był masowo produkowany i wykorzystywany w setkach tysięcy sztuk, jednak wysoka cena jednostkowa oraz problemy logistyczne związane z transportem pocisku (waga około 20 kg i długość 1200 mm) mogą stanowić istotne przeszkody. Gdyby rosyjskim wojskom udało się przezwyciężyć te ograniczenia, system ten mógłby wpłynąć na kształt przyszłych konfliktów zbrojnych.
Zestaw „Solist” został opracowany przez Kizljarskie Zakłady Elektromechaniczne KEMZ, a jego testowaniem zajmuje się centrum badawcze z Moskwy. Eksperci przewidują, że jeśli plany producenta się spełnią, nowa drono-rakieta mogłaby trafić do rosyjskich jednostek już w połowie 2025 roku, co wskazywałoby na istotne zmiany w podejściu rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego do potrzeb armii.