Nowa polityka USA wobec Europy: Niepokój sojuszników w obliczu zmian
2025-02-22
Autor: Piotr
Nowe podejście administracji Trumpa, kierowane przez niego oraz sekretarza obrony Pete'a Hegsetha, budzi poważne obawy wśród europejskich sojuszników USA. Kluczowym punktem jest zamiar fundamentalnej zmiany w relacjach z wieloletnimi partnerami, a także przekształcenie globalnych zasad działania, w zgodzie z ideą 'Make America Great Again'.
Jak zauważa 'Foreign Policy', po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej Europejczycy mają powody, by obawiać się, że prezydent USA jest nie tylko obojętny wobec NATO, ale także jawnie antyeuropejski. Wskazuje to na możliwe nowe rozłamy w transatlantyckiej współpracy, które mogą wynikać z politycznych napięć i rosnących sentymentów antyglobalistycznych.
Znaczącym aspektem tej sytuacji jest również bliskość Trumpa do Władimira Putina, co może zaskakiwać w kontekście wojen informacyjnych toczonych na Starym Kontynencie. Zgoda na pozostawienie przez Rosję 20% terytorium Ukrainy jest tylko jednym z symptomów tej zmiany. Trump otwarcie sugerował również terytorialne ambicje USA, co może prowadzić do niepokoju zarówno w Europie, jak i w Ameryce Łacińskiej.
Dodatkowo, administracja Trumpa jawnie wspiera nieliberalne siły w Europie, dążąc do zmian w rządach bez użycia siły. Staje się jasne, że skrajnie prawicowe partie w Europie sprzeciwiają się imigracji, a ich ideologia łączy się z wrogością wobec elit politycznych, mediów i instytucji edukacyjnych.
Te działania nie tylko mogą destabilizować wewnętrznie europejskie państwa, ale też wywołać szersze napięcia. Sojusznicy USA obawiają się, że ich własne rządy mogą być destabilizowane przez te ekstremalne ideologie, co w rezultacie prowadzi do wzrostu nacjonalizmu i mniejszej współpracy międzynarodowej.
Największym zagrożeniem, które może wyniknąć z otwartego zastraszania, jest możliwość zjednoczenia się państw europejskich przeciwko presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Coraz większa integracja na poziomie Unii Europejskiej, jako reakcja na politykę Trumpa, mogłaby zaskoczyć nie tylko USA, ale także światowe rynki.
Każdy kolejny krok w kierunku osłabienia NATO czy dyskredytacji Europy jako całości może skończyć się tworzeniem nowej architektury bezpieczeństwa, której konsekwencje będziemy odczuwać przez długie lata.