Finanse

Nowe obawy o program "Klucz do mieszkania"! Co kryje się za rzekomym wsparciem?

2025-02-19

Autor: Katarzyna

Minister Krzysztof Paszyk ogłosił szczegóły nowego rządowego projektu „Klucz do mieszkania”

Minister Krzysztof Paszyk ogłosił szczegóły nowego rządowego projektu „Klucz do mieszkania”, który ma na celu ułatwienie zakupu pierwszego mieszkania. Program ten budzi jednak kontrowersje i obawy wśród ekspertów.

Krytyka programu

Jednym z kluczowych punktów programu są trzy „bezpieczniki”, które mają chronić przed ogólnym wzrostem cen na rynku wtórnym. Eksperci zwracają uwagę, że poleganie wyłącznie na limitach cenowych może wprowadzić młodych ludzi w pułapki. „To może być wpuszczanie młodych ludzi w maliny, zwłaszcza gdy ograniczenia cenowe sprowadzą ich do zakupu mieszkań, których utrzymanie będzie bardzo kosztowne” – mówi Bartosz Turek, analityk HREIT.

Krytyka programu nie kończy się na kwestii bezpieczeństwa. Specjaliści zauważają, że liczba przyjmowanych wniosków – do 10 tys. na kwartał – jest nieporównywalnie mała w zestawieniu z rzeczywistym zapotrzebowaniem na kredyty hipoteczne w Polsce, gdzie Polacy składają rocznie około 400 tys. wniosków. To zaledwie kropla w morzu, co powoduje, że pierwotne zamierzenia mocno trącą o realność.

„Wielu ludzi, zwłaszcza w dużych miastach, nie będzie mogło skorzystać z tego programu z powodu ściśle określonych limitów cen, które są za niskie w porównaniu do rzeczywistych cen mieszkań” – zauważa Marek Wielgo. Dodatkowo, limit cenowy w wysokości do 10 tys. zł za metr kwadratowy w największych aglomeracjach może tylko napędzić wzrost cen najtańszych mieszkań na tych rynkach.

Obawy związane z rynkiem wtórnym

I nie tylko to budzi niepokój – eksperci ostrzegają, że wprowadzenie programów wspierających zakup mieszkań z rynku wtórnego prowadzi do dezinwestycji w budownictwo mieszkań nowych. Ponieważ to stare mieszkania często wymagają kosztownych remontów, a dodatkowe obciążenia związane z rosnącymi rachunkami za energię mogą pogłębić problemy finansowe młodych nabywców.

Z perspektywy przyszłych właścicieli mieszkań projekt może wydawać się korzystny tylko na pierwszy rzut oka. „Kupując stare mieszkanie w kiepskim stanie, można zapłacić mniej, ale koszty jego utrzymania mogą okazać się znacznie wyższe” – ostrzega Marek Wielgo.

Limit dochodu i kontrowersje

Na razie limit dochodu, który wynosi maksymalnie 6,5 tys. zł netto dla jednoosobowego gospodarstwa domowego, a dla grup wieloosobowych jego wysokość rośnie w zależności od liczby osób, wydaje się na pierwszy rzut oka sensowny. Jednak niezadowolenie wobec całokształtu projektu może doprowadzić do tego, że program nie wejdzie w życie. W obliczu licznych kontrowersji i braku jednoznacznej wizji wsparcia, krytycy obawiają się, że „Klucz do mieszkania” to jedynie fasada rozwiązania palącego problemu z dostępnością mieszkań w Polsce.

Kto zyska, a kto straci?

Kto zyska, a kto straci w tej skomplikowanej układance? Czas pokaże, a młodzi Polacy powinni mieć się na baczności. Włodarze gmin mogą – pod przykrywką wsparcia – prowadzić przyspieszenie procesów urbanizacyjnych, które będą sprzyjać tylko spekulacjom na rynku nieruchomości.