NVIDIA przyznaje się do błędu. To w 100% ich wina
2024-10-24
Autor: Andrzej
NVIDIA, znany producent kart graficznych, w ostatnim czasie przyznał się do poważnego problemu z nowymi układami Blackwell B100 i B200. W ciągu ostatnich kilku tygodni dowiedzieliśmy się, że te nowoczesne procesory graficzne borykały się z istotnymi wadami konstrukcyjnymi, które wpłynęły na niską wydajność produkcji.
Prezes firmy, Jensen Huang, otwarcie przyznał, że przyczyna problemu leży wyłącznie po stronie NVIDIA. Podczas wywiadu powiedział: 'Mieliśmy wadę projektową w Blackwell. Była ona funkcjonalna, ale znacząco obniżała wydajność. To była w 100% wina NVIDII.'
Układy Blackwell B100 i B200 wykorzystują technologię pakowania CoWoS-L (Chip-on-Wafer-on-Substrate) od TSMC, która miała zapewniać niesamowite prędkości transferu danych sięgające 10 TB/s. Niestety, niedopasowanie właściwości rozszerzalności cieplnej między komponentami, takimi jak chipy GPU, mostki LSI, interpozytor RDL i podłoże płyty głównej, doprowadziło do deformacji i awarii systemu.
NVIDIA była zmuszona do dokonania zmian w górnej metalowej warstwie układu, aby usunąć te defekty. Choć na początku oskarżano TSMC o problem, to ostatecznie wina spadła na zespół NVIDII, co tylko podkreśla znaczenie dokładnych testów przed wydaniem produktów na rynek.
Dobrą wiadomością jest fakt, że problem udało się rozwiązać, a produkcja nowych układów już ruszyła. Masowa produkcja Blackwell B100 i B200 planowana jest na koniec października, a pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów na początku przyszłego roku. Użytkownicy mogą spodziewać się poprawionej wydajności oraz stabilności tych długo oczekiwanych kart graficznych.
Huang dodał, że zachowanie otwartości i transparentności w takich sytuacjach jest kluczowe, aby utrzymać zaufanie klientów. NVIDIA zadeklarowała również, że w przyszłości będą podejmować dodatkowe kroki, aby uniknąć podobnych problemów. Rynki czekają z niecierpliwością na nową generację procesorów od Zielonych!
Czy nowe układy spełnią oczekiwania entuzjastów gier? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – fani NVIDII z pewnością mają na co czekać!