Finanse

Odkrycie w ruinach wielkiej polskiej fabryki porcelany - łzy w oczu!

2025-02-16

Autor: Katarzyna

Użytkowniczka Instagrama, znana jako HALKO Tu Glina, opublikowała na swoim profilu zdjęcia oraz filmiki ukazujące wnętrza zrujnowanej fabryki, która niegdyś była dumą polskiej ceramiki.

To miejsce, które jeszcze kilka lat temu tętniło życiem, obecnie przypomina cmentarzysko. Artystka pisze: "Trzy piętra ogromnego budynku, setki pracowników, tysiące form, setki tysięcy porcelanowych produktów. Prawie 200-letnia tradycja polskiej ceramiki, a za chwilę zostanie tylko kupa gruzu."

„Nie mogę uwierzyć, że to miejsce za niedługo zostanie zrównoane z ziemią. Jedynie zastawy w waszych domach będą świadczyć o tym, że istniała tu porcelana Krzysztof,” dodaje z rozpaczą.

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy, które odzwierciedlają smutek i frustrację Polaków. "Dlaczego tak wiele polskich fabryk i manufaktur upada? Koszty produkcji, energia i podatki są tak horrendalne, że jakakolwiek działalność polskiej firmy staje się praktycznie niemożliwa," pisze jeden z użytkowników.

Inny komentator, dekorator ślubny, odnosi się do swoich uczuć: "Jest mi naprawdę przykro, że to wszystko znika. Zawsze stawiałem na jakość, a polskie produkty były synonimem trwałości."

Zwrócono również uwagę na brak umiejętności zarządzania i sprzedaży. "Sama nie upadła. Widać, że nie umieliśmy zarządzać i sprzedawać. Podobnie z hutami szkła. Czesi wzięli się do roboty i ich szkło przetrwało. My tylko potrafimy lamentować nad utraconą chwałą," dodaje kolejna osoba.

Niebawem zakończona zostanie pewna epoka. Przypomnijmy, że w związku z likwidacją fabryki w Wałbrzychu, która miała miejsce na początku 2023 roku, ogłoszono wyprzedaż towaru.

W ofercie dostępne były zarówno ekskluzywne zestawy w cenie od 1500 zł do nawet 23 500 zł, jak i tańsze naczynia po kilka złotych. Zaskoczeniem były talerze sprzedawane za jedyne 3 zł oraz kubki za 6,30 zł, co z pewnością przyciągnęło uwagę wielu kupujących.

Czy to koniec polskiej porcelany? Obserwując likwidację takich zakładów, należy zadać sobie pytanie - co możemy zrobić, aby wspierać rodzime marki i zachować nasze tradycje? To czas na refleksję!