Kraj

Oficer z mroczną przeszłością: Jak Michał O. okradał powodzian?

2024-10-22

Autor: Anna

Michał O., oficer, który zadziwił Polskę swoją kontrowersyjną działalnością, pochodzi z Dobrzykowic koło Wrocławia. W miasteczku tym znanym z kręconego tam filmu "Sami swoi", z dumą nosił mundur, jednak nie omieszkał oskarżyć go o kradzież od swoich sąsiadów w trudnych czasach.

O. przeszedł szkolenie w Narodowych Siłach Rezerwowych, a następnie pracował na policji w Bytowie, gdzie zyskał negatywną reputację. Jego charakterystyczne zamiłowanie do filmów o patologiach w wojsku, takich jak "Kroll", dobitnie świadczyło o jego mentalności z lat 90.

Jego kariera zawodowa szybko zakończyła się po opublikowaniu filmu, na którym O. brutalnie obezwładnia mężczyznę podczas interwencji, czego byli świadkami zdenerwowani mieszkańcy. Mimo skandalicznego zachowania, redakcja nie znalazła dowodów na konsekwencje ze strony jego przełożonych.

Po odejściu z policji O. wrócił do wojska, gdzie jego reputacja nadal budziła kontrowersje. Według żołnierzy, jego zachowania stały się jeszcze gorsze - znane były liczne przypadki nękania podwładnych oraz obraźliwe uwagi, które kierował do swoich żołnierzy.

Sytuacja osiągnęła szczyt, gdy O. został oskarżony o kradzież mienia w czasie akcji przeciwpowodziowej, gdzie zamiast pomagać potrzebującym, przeszukiwał zniszczone domy. Szacunkowa wartość skradzionych przedmiotów wynosi około 35 tysięcy złotych, a częścią skradzionego były m.in. sprzęt ratunkowy i żywność. Głównym świadkiem był kierowca wojskowy, który jasno wskazał, gdzie O. rozładowywał skradzione mienie.

W obliczu tych poważnych oskarżeń, Michał O. nie odpowiedział na nasze próby kontaktu, pozostawiając wątpliwości co do jego dalszej kariery wojskowej oraz tego, jak jego skandal wpłynie na wizerunek armii w Polsce.