Kraj

Operacje na robocie da Vinci: Czy pacjenci stali się królami doświadczalnymi? Ekspert wyjaśnia drastyczne nieprawidłowości!

2025-02-11

Autor: Piotr

Od ubiegłego roku doktor Dariusz Sobieraj, wojewódzki konsultant w dziedzinie urologii, krytycznie ocenia sytuację związaną z operacjami wykonywanymi przy użyciu robota chirurgicznego da Vinci. Zwraca uwagę na błędy, które popełniono w przeszłości, kiedy ministerstwo zdrowia zdecydowało o wprowadzeniu systemu zachęt finansowych dla szpitali, co doprowadziło do sytuacji, w której lekarze czuli presję do przeprowadzania większej liczby operacji za wszelką cenę. To poważne zadanie, które nie powinno być traktowane jak wyścig.

Zaniepokojenie budzą także sygnały o pacjentach, którzy zostali poddani operacjom z udziałem robota, a ich stan zdrowia pogorszył się po zabiegu. NFZ już rozpoczął kontrolę w Rzeszowie, a Rzecznik Praw Pacjenta wszczął postępowanie mające na celu wyjaśnienie, czy doszło do naruszenia zbiorowych praw pacjentów.

Doktor Sobieraj wspomina, że od lat jest zwolennikiem nowoczesnych technologii w medycynie i był jednym z orędowników sprowadzenia robota da Vinci na Podkarpacie. Jednakże podkreśla, że w ostatnich latach „zachłysnęliśmy się” nowinkami technologicznymi, co spowodowało brak krytycznego spojrzenia na proces kwalifikacji pacjentów do operacji. Zamiast starannie dobierać osoby, które naprawdę potrzebują tak zaawansowanej chirurgii, niektórzy lekarze „zatracili” ostrożność, co może prowadzić do tragicznych konsekwencji.

Jednym z najbardziej niepokojących przypadków jest sytuacja w rzeszowskim szpitalu, gdzie dr Paweł Wisz złożył zeznania dotyczące fatalnych wyników operacji: sześciu na dziesięciu pacjentów miało wrócić ze szpitala z nowotworami zamiast być wyleczonymi. W tym kontekście doktor Sobieraj zwraca uwagę na konieczność dokładnego zbadania kwalifikacji lekarzy operujących przy użyciu robota.

Członkowie środowiska medycznego, w tym doktor Sobieraj, postulują także powstanie ogólnopolskiego rejestru operacji robotycznych, który mógłby zapewnić lepszą kontrolę nad tym, kto i ile operacji wykonał oraz jakie były ich wyniki. To pozwoliłoby nie tylko na większą przejrzystość, ale także na podniesienie standardów leczenia i ochronę pacjentów.

Poseł Janusz Cieszyński alarmuje, że nieprawidłowości mogą mieć źródło w chciwości placówek medycznych, które dostrzegły w robotach szansę na zyski finansowe, a niekoniecznie na leczenie pacjentów. Każda operacja wiąże się z koniecznością zakupu drogich jednorazowych podzespołów, co generuje ogromne koszty. Cieszyński podkreśla, że bywa, iż lekarze bez wymaganej wiedzy i doświadczenia podejmują się wykonywania operacji, narażając zdrowie pacjentów.

„Wielka afera medyczna w Polsce” – tak komentują sytuację eksperci, którzy mają nadzieję, że kontrola w rzeszowskim szpitalu i wynikające z niej ustalenia nie tylko rozwiążą obecne problemy, ale także wprowadzą systemowe zmiany w polskiej medycynie. Lekarze i pacjenci czekają na wyjaśnienia i zapewnienie bezpieczeństwa w ratujących życie procedurach.