Orban się doigrał? Politico: Jest plan bojkotu. Premier Węgier dostanie jasny sygnał
2024-07-15
Autor: Tomasz
Węgry objęły półroczną prezydencję w Radzie UE 1 lipca. W dniach 28-29 sierpnia planują zorganizować w Budapeszcie szczyt do spraw zagranicznych. Jak informuje Politico, ma on być okazją dla Orbana do podjęcia próby ukształtowania programu unijnej polityki zagranicznej, zaś dla węgierskiego ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto - do znalezienia się w centrum uwagi.
Problem w tym, że Bruksela jest mocno poirytowana zachowaniem węgierskiego premiera, który w ostatnim czasie odbył kilka niezapowie-dzianych wizyt zagranicznych. Dzień po objęciu przez Węgry prezydencji w UE Orban złożył niezapodziewaną wizytę w Kijowie, a trzy dni później w Moskwie.
Orban kontynuował swoją samozwańczą "misję pokojową" w sprawie wojny na Ukrainie, udając się do Pekinu. Na szczycie NATO rozmawiał również z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Tego typu działania wywołały ostre sprzeciwy nie tylko w Unii Europejskiej, ale i w samej jego partii.
W związku z tym, jak czytamy w Politico, ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej zamierzają zignorować Węgry, organizując w sierpniu własny szczyt spraw zagranicznych. Chcą w ten sposób wysłać Orbanowi jasny sygnał, że nie popierają jego jednostronnych kroków i że Węgry nie mogą wypowiadać się w imieniu całej UE.
Zignorowanie szczytu organizowanego przez Orbana miałoby uyć usprawiedliwione przez wezwanie ministrów na formalne posiedzenie Rady do Spraw Zagranicznych w tym samym czasie. Politico przypomina, że byłby to kolejny bojkot wydarzenia organizowanego przez Węgry. Na spotkaniu w Budapeszcie dotyczącym polityki przemysłowej pojawiło się tylko siedmiu ministrów, nie przybył żaden z unijnych komisarzy.
Plan bojkotu pojawił się już w nieformalnych rozmowach przedstawicieli krajów UE, w tym Francji i Niemiec. W środę ma on zostać przedstawiony pozostałym członkom. Politico powołuje się na rozmowy z unijnymi dyplomatami, którzy poprosili o anonimowość.
Działalność Orbana w ostatnim czasie spotyka się z krytyką nie tylko w Brukseli, ale również w samych Węgrzech. "Premier Viktor Orban sparaliżował prezydencję Węgier w Radzie UE. Mimo oczekiwań, że Budapeszt będzie wiarygodnym partnerem, wielu w UE może czuć się oszukanymi w związku z ostatnią aktywnością polityka" - skomentował portal 24.hu.
Warto dodać, że tego typu zachowanie Orbana może mieć długotrwałe konsekwencje dla jego kariery politycznej w kraju. Węgierska opozycja coraz częściej opo-wiada się za odwołaniem premiera, wskazując na pogarszające się relacje między Węgrami a resztą Europy. Czy nadchodzi koniec ery Orbana? Tylko czas pokaże, ale jedno jest pewne - Unia Europejska nie zamierza dalej tolerować jego kontrowersyjnych działań.