Ostatnia wola Alaina Delona: Niezwykła historia pożegnania
2024-08-21
Autor: Agnieszka
Wielka legenda kina, Alain Delon, zmarł 18 sierpnia w wieku 88 lat. Znany z filmów takich jak "Basen" i "Samuraj", w swoim ostatnim wywiadzie wyraził pragnienie, by po jego śmierci jego ukochany owczarek belgijski, Loubo, został uśpiony i spoczął z nim w tym samym grobie.
W rozmowie z "Paris Matchem", Delon powiedział: "To mój ostatni pies... Kocham go jak dziecko. Miałem w życiu 50 psów, ale z tym mam szczególną więź. Tęskni za mną, kiedy mnie nie ma". Jego emocjonalne słowa pokazują głęboki związek, jaki miał z tym czworonożnym przyjacielem.
Jednakże jego ostatnia wola wzbudziła kontrowersje. Organizacja La SPA wydała oświadczenie, w którym potępiła decyzję Delona, argumentując, że "życie zwierzęcia nie powinno być uzależnione od życia człowieka". Aktywiści od razu zareagowali, proponując, że mogą się zaopiekować Loubo i znaleźć mu nowy dom. Mimo to, bliscy Delona postanowili zająć się psem, co ułatwiło sytuację.
Alain Delon wyraził również chęć, aby jego pogrzeb miał charakter katolicki. Jego syn Alain-Fabien, który ma 27 lat, prawdopodobnie przejmie opiekę nad psem, również wskazując na silną rodziną więź, która przetrwa nawet po śmierci jego ojca.
Delon był nie tylko aktorem, ale także osobą, która często wzbudzała kontrowersje poprzez swoje poglądy i sposób bycia. W ostatnich latach jego życie pełne było refleksji na temat miłości, straty i więzi, które budujemy z naszymi zwierzętami.
Jak widać, historia Alaina Delona przepełniona jest silnymi emocjami i niezwykłymi więziami, które warto pamiętać. Jego ostatnia wola stała się nie tylko osobistym testamentem, ale także tematem publicznej debaty na temat życia zwierząt i ich wartości w naszym życiu.