"Ostatnie wypłaty w firmie Bama Poland w maju, a co dalej?"
2024-10-30
Autor: Tomasz
Ostatnie wypłaty w firmie Bama Poland w maju, a co dalej?
Pierwsza myśl o upadłości to: pewnie zarząd coś wywinął. To nieprawda, że Bama Poland źle inwestowała czy wydawała pieniądze na lewo. Prezes też nie jest winny - mówi Barbara, była pracownica gorzowskiej fabryki, która złożyła wniosek o upadłość w lipcu tego roku. Pracę straci ponad sto osób.
Ostatnie wypłaty dostaliśmy w maju. W końcu czerwca zorganizowano spotkanie, na którym prezes ogłosił, że niestety nie mamy szans na wynagrodzenia - dodaje.
Bama Poland zajmowała się produkcją akcesoriów do pielęgnacji obuwia, które były sprzedawane w ponad 50 krajach. Była podwykonawcą niemieckiej firmy Bama Group, nie miała innych klientów.
Według informacji uzyskanych przez portal tvn24.pl, 26 lipca br. Bama Poland złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości w Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim. 137 osób ma stracić pracę.
W Urzędzie Pracy w Gorzowie poinformowano, że 21 października 2024 roku, pracodawca zgłosił zwolnienia dla 31 osób oraz wypowiedzenia umów dla kolejnych 54, które wejdą w życie 30 listopada 2024 roku. Proces zwolnień planowany jest na zakończenie 31 grudnia 2024 roku.
"Wszystko miało być pięknie, ładnie i kolorowo"
Barbara opowiada, że już w czerwcu kadry przygotowały listę pracowników do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, aby ci mogli uzyskać część wynagrodzenia. Chociaż były trudności, nie czuła się zupełnie osamotniona. Od czerwca emocje były ogromne, zwłaszcza że niektórzy spędzili w firmie całe dorosłe życie. Nasza polska firma zgłosiła wniosek o upadłość z powodów finansowych po niemieckiej spółce.
Zauważyła, że niemiecka spółka Bama złożyła wniosek o upadłość półtora roku temu i przeszła restrukturyzację. Został wykupiony przez inny podmiot, ale syndyk wpłynął na sytuację w Polsce, Szwajcarii, Francji i Belgii, co przyczyniło się do problemów finansowych. W konsekwencji próbujący zarządzać tymi firmami nie dostawali zapłaty.
Barbara podkreśla, że według niej do upadłości przyczyniły się również złe decyzje zarządu oraz brak odpowiedzialności ze strony niemieckiej centrali. - Niemiecka firma wodziła nas za nos, co doprowadziło do braku wypłat za usługi, co było gwoździem do trumny, wspomina Barbara.
Małgorzata, inna była pracownica, mówi, że pracowała w fabryce przez całe dorosłe życie, choć teraz jest na emeryturze. Czeka na zakończenie procesu upadłości i zamierza starać się o zasiłek - proces ten może ciągnąć się latami.
Co więcej, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazało, że Bama Poland w zgłoszeniu o upadłość wskazała na permanentne utracenie zdolności płatniczej. Obecnie pracownicy starają się o zaliczki z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, co może być trudne w obliczu niepewności finansowej.
Dodatkowe pytania o przyszłość firmy i jej pracowników pozostają bez odpowiedzi. Obie byłe pracownice podkreślają, że pomimo trudności już znalazły nowe miejsca pracy, ale sytuacja ich niepokoi.
Warto dodać, że Bama Poland była jednym z wielu przykładów, jak złożone i nierzadko dramatyczne są losy polskich przedsiębiorstw w obliczu globalnej ekonomii.