Świat

Ostra wymiana zdań między Karolem Nawrockim a Radosławem Sikorskim. "To wy mu się przykleił"

2025-02-13

Autor: Jan

Konflikt między ministrem Radosławem Sikorskim a prezesem IPN Karolem Nawrockim nabiera coraz większego rozgłosu. Sikorski przypomniał, że cmentarz w Rusape, miejscu pamięci o polskich cywilach II Wojny Światowej, został odnowiony jeszcze przed objęciem przez Nawrockiego następujących obowiązków w IPN.

W oświadczeniu wydanym przez IPN, instytucja broniła się przed zarzutami, wyjaśniając, że obecność przedstawiciela IPN na różnych wydarzeniach, takich jak otwarcia wystaw czy odsłonięcia pomników, jest niezbędna dla propagowania pamięci historycznej. Nawrocki w odpowiedzi na krytykę zarzucił przeciwnikom ignorancję oraz brak znajomości faktów historycznych, zachęcając do zapoznania się z "prawdziwymi faktami".

Zdaniem Nawrockiego, renowacja cmentarza w Zimbabwe stanowiła "ogromne przedsięwzięcie", które miało znaczący wpływ na lokalną społeczność. Przypomniał również o wysiłkach, jakie instytucja oraz harcerze włożyli w to przedsięwzięcie.

Rebuttal Sikorskiego odniósł się do działań podjętych w latach 2019-2020, stwierdzając, że to harcerze oraz Ośrodek Dokumentacji Deportacji, Wypędzeń i Przesiedleń przy Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie dokonały większości prac renowacyjnych. "IPN oczywiście sfinansował te działania, ale Pan objął funkcję prezesa dopiero w 2021 roku. Bardziej przykleił się Pan do tego tematu, niż rzeczywiście go załatwił," podsumował Sikorski.

Sikorski również odniósł się do artykułu "Gazety Wyborczej", która twierdzi, że koszt delegacji Nawrockiego, zarówno jako prezesa IPN, jak i dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, wyniósł około 800 tys. zł. Wymieniane kierunki podróży, takie jak Hawaje, Australia czy Zimbabwe, wzbudziły pytania o celowość wydatków publicznych na tego typu misje.

Minister wykorzystał tę okazję, aby zapytać Nawrockiego, jakie inne polskie sprawy można załatwić w Zimbabwe, odnosząc się do prośby Wysokiej Przedstawiciel Unii Europejskiej o wizytę w tym kraju.

IPN twierdzi, że delegacje oraz obecność prezesa Nawrockiego na międzynarodowych wydarzeniach są ważnym elementem popularyzacji pamięci historycznej. W komunikacie podkreślono, że uczestnictwo w takich wydarzeniach jest typowe w przypadku instytucji zajmujących się historią oraz edukacją. Złożona sytuacja oraz publiczna wymiana zdań wprowadzają nowe napięcia w debacie publicznej o kosztach i działaniach instytucji związanych z historią Polski.