Świat

Papież odprawił nietypową mszę. Modliły się z nim tłumy wiernych

2024-11-02

Autor: Jan

W sobotę papież Franciszek odprawił wyjątkową mszę z okazji Dnia Zadusznego na cmentarzu Laurentino w Rzymie. Ten cmentarz, trzeci co do wielkości w Rzymie, kryje szczątki wielu znanych postaci, w tym legendarnego kompozytora Ennia Morricone.

Jednak to, co wyróżniało tę mszę, to fakt, że papież postanowił zrezygnować z wygłoszenia homilii i wybrał ciszę w trakcie ceremonii. Przed mszą Franciszek odwiedził część cmentarza zwaną Ogrodem Aniołów, gdzie znajdują się groby nienarodzonych dzieci. Papież modlił się tam w intymnej atmosferze, bez obecności kamer, co podkreśla jego osobisty wymiar modlitwy.

Dzień Zaduszny, obchodzony 2 listopada, jest czasem refleksji nad życiem i pamięcią zmarłych. Franciszek zaznaczył, że święto to nie tylko okazja do wspominania tych, którzy odeszli, ale także do zrozumienia, że świętość jest powołaniem dla każdego chrześcijanina.

W uroczystość Wszystkich Świętych, obchodzoną 1 listopada, Kościół katolicki czci zarówno kanonizowanych, jak i wszystkich wiernych, którzy osiągnęli zbawienie. Zwyczaj odwiedzania cmentarzy i palenia zniczy na grobach zmarłych jest głęboko zakorzeniony w chrześcijańskiej tradycji, symbolizując nadzieję oraz pamięć.

W tym roku papież Franciszek odniósł się również do tragedii, jakie miały miejsce w Hiszpanii. Modlił się za ofiary powodzi, które zabiły co najmniej 205 osób, a nieoficjalne informacje mówią nawet o 300 ofiarach. Apelował o wspólną modlitwę za społeczność Walencji oraz za wszystkich dotkniętych przez żywioły i konflikty zbrojne w różnych częściach świata, takich jak Ukraina, Palestyna, Izrael, Liban czy Sudan.

Papież zwrócił uwagę, że wojna zawsze przynosi katastrofę i powinna być uznawana za porażkę ludzkości, w której cierpią niewinni. "Modlmy się za pokój, za tych, którzy cierpią, i za rozwiązanie konfliktów, które niszczą życie i przyszłość wielu społeczności" - nawoływał.