Kraj

Patrycja walczy o godne warunki dla siebie i chorego dziecka w zagrzybionym mieszkaniu

2025-02-17

Autor: Ewa

Patrycja, młoda matka z Konstancina-Jeziornej, znalazła się w dramatycznej sytuacji. Po stracie partnera, obawia się, że z małym dzieckiem zostanie na ulicy. Mimo zapewnień ze strony Zakładu Gospodarki Komunalnej (ZGK), że może pozostać w dotychczasowym lokalu, walczy o jego formalne wynajęcie. Złożyła szereg wniosków, które jednak były konsekwentnie odrzucane.

W grudniu 2023 roku otrzymała pismo nakazujące jej opuszczenie mieszkania w ciągu 14 dni. "To był dla mnie ogromny cios. Urzędnicy próbowali wyrzucić mnie na bruk, podczas gdy sama muszę dbać o zdrowie mojego dziecka, które ma konkretne problemy zdrowotne" - relacjonuje Patrycja.

Mimo trudności, bez żalu przeprowadziła remont w zagrzybionym lokalu, jednak jej wieczne prośby o pomoc ze strony gminy pozostają bez odpowiedzi. W marcu 2024 roku, sąd uwzględnił powództwo ZGK, jednak wstrzymał wykonanie nakazu opuszczenia mieszkania do czasu przedstawienia oferty dotyczącej umowy najmu lokalu socjalnego.

Patrycja podkreśla, że lokal nie jest odpowiedni do zamieszkania, co potwierdzają lekarze, od których ma zaświadczenia o złych warunkach. "Dostałam łóżka elektryczne dla ogrzewania, ale nie rozwiązało to problemu" - tłumaczy.

Burmistrz Michał Wiśniewski z dumą propaguje wizerunek zamożnej gminy, lecz jak twierdzi Patrycja, gmina nie zapewnia lokali w odpowiednim standardzie. "Burmistrz sugeruje, że to ja powinnam usunąć grzyb z mieszkania. Zgłosiłam wiele razy, że nie mogę tam być, a oni nic nie robią" - dodaje.

Gmina poinformowała, że obecnie ma jedynie 16 rodzin oczekujących na mieszkania socjalne. Burmistrz w oficjalnej informacji zapewnił, że zaproponował inny lokal, jednak według Patrycji proces postępowania był tragiczny i zbyt niepewny, by podjąć decyzję.

Historia Patrycji z pewnością nie jest odosobniona w Konstancinie, gdzie problem z zagrzybionymi lokalami gminnymi staje się globalnym problemem, a mieszkańcy czują się ignorowani przez władze. W tak niedorzecznych warunkach wiążą się ich codzienne dramaty. Co czeka Patrycję? Czy gmina zobowiąże się do pomocy? Zaledwie kilka dni dzieli ją od momentu, w którym może stracić dach nad głową. To temat, który koniecznie należy poruszyć, by wywierać presję na władzę i domagać się lepszych warunków życia dla najuboższych.