Nauka

Philip Zimbardo nie żyje. Ceniony amerykański psycholog odszedł w wieku 91 lat. Był autorem słynnego eksperymentu

2024-10-18

Autor: Andrzej

Nie żyje amerykański naukowiec Philip Zimbardo, urodzony w 1933 roku w Nowym Jorku w rodzinie sycylijskich imigrantów. W 1954 roku ukończył studia ze specjalizacjami w psychologii, socjologii i antropologii. Następnie w latach 1960-1967 wykładał na prestiżowych uniwersytetach, takich jak Yale, Columbia i Uniwersytet Nowojorski. Zimbardo był profesorem na Uniwersytecie Stanforda od 1968 roku do czasu przejścia na emeryturę, pozostawiając po sobie niezatarte ślady w dziedzinie psychologii.

Rodzina Zimbardo w oficjalnym nekrologu zaznaczyła, że pozostawił po sobie "niesamowite dziedzictwo". "Poświęcił swoje życie, by wykorzystać psychologię do poprawy życia ludzi i uczynienia świata lepszym miejscem" - podkreślili bliscy.

Zimbardo był nie tylko znakomitym psychologiem, ale również popularyzatorem nauki. Autor ponad 500 artykułów naukowych oraz książek, w tym uznawanych klasyków, takich jak "Psychologia i życie" oraz "Psychologia. Kluczowe koncepcje", zyskał uznanie zarówno w kraju, jak i za granicą. Jego badania koncentrowały się na wpływie sytuacji na ludzkie zachowanie, co zaowocowało przeprowadzeniem głośnego eksperymentu więziennego w Stanfordzie, który ujawnił, jak szybko i łatwo ludzie przyjmują role władzy i podporządkowania.

Zimbardo był również twarzą nowoczesnej psychologii w mediach, prowadząc program telewizyjny "Discovering Psychology", który przybliżał widzom różnorodne aspekty psychologii. Jego prace miały wpływ na kolejne pokolenia psychologów i studentów, inspirując ich do zgłębiania tajników ludzkiego umysłu oraz do aktywnego działania na rzecz poprawy warunków życia w społeczeństwie.

Choć Philip Zimbardo odszedł, jego idee oraz badania będą kontynuowane przez przyszłe pokolenia psychologów, a jego dziedzictwo na zawsze pozostanie w pamięci ludzi, którzy doceniają znaczenie psychologii w życiu codziennym.