Kraj

Pijany kierowca wjechał w pieszych na pasach: Tragedia w Krakowie

2024-10-23

Autor: Piotr

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce wczoraj, około godziny 18:00 na ulicy Działowskiego w Krakowie. Ratownicy otrzymali niepokojące wezwanie o potrąceniu kobiety z dzieckiem na przejściu dla pieszych. Na miejsce natychmiast ruszyły karetki, policja oraz straż pożarna, a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Gdy służby dotarły na miejsce, oglądany widok był szokujący. 42-letnia kobieta i jej 7-letnia córeczka potrzebowały pilnej pomocy. Dziewczynka była nieprzytomna i wymagała natychmiastowej reanimacji, co podjęli obecni na miejscu ratownicy.

– Na przejściu dla pieszych została potrącona 42-letnia matka oraz jej 7-letnia córka. W wyniku odniesionych obrażeń, dziecko zostało przetransportowane do szpitala w stanie krytycznym, a mamie udzielono pomocy medycznej – informuje rzecznik krakowskiej policji, kom. Piotr Szpiech.

Stan dziewczynki jest tragiczny. Lekarze podejmują heroiczną walkę o jej życie, a mama doznała poważnych obrażeń ciała.

Okazało się, że sprawca zdarzenia to 32-letni mężczyzna, który prowadził pojazd pod wpływem alkoholu i narkotyków. Badania alkomatem wykazały 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu, a testy obecności narkotyków potwierdziły amfetaminę w jego organizmie.

– Mężczyzna chwilę przed zdarzeniem spowodował kolizję, po której próbował uciekać. To tragiczne zdarzenie jest wynikiem jego nieodpowiedzialności – dodał kom. Szpiech.

Co więcej, 32-latek miał już na koncie kary za podobne wykroczenia. W lipcu stracił prawo jazdy za prowadzenie pod wpływem alkoholu.

Mężczyzna został zatrzymany na miejscu zdarzenia i osadzony w policyjnym areszcie, gdzie czeka na dalsze czynności. Jego pojazd został zabezpieczony przez policję na parkingu.

Wydział do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Eksperci zbadali także oznakowanie w rejonie tragiczną kolizji, co może wpłynąć na przyszłe decyzje dotyczące bezpieczeństwa w tym miejscu.

Za spowodowanie wypadku ze skutkiem ciężkich obrażeń grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, jednak lżejszy wymiar kary jest możliwy, jeżeli sprawca nie był pod wpływem alkoholu ani substancji podobnie działających – podkreśla przedstawiciel policji. W tej sytuacji mamy do czynienia z niewyobrażalnym dramatem rodzinnym oraz sprawą, która z pewnością poruszy sumienia wielu ludzi.