Kraj

Pijany maszynista zatrzymany! Na jaw wychodzą nowe fakty

2024-08-05

Autor: Anna

W sobotni poranek, 3 sierpnia, tuż po godzinie 5:30, dyżurny komendy w Ząbkowicach Śląskich otrzymał szokujące zgłoszenie. Poinformowano go o maszyniscie, który miał prowadzić pociąg będąc pod wpływem alkoholu. Skład zatrzymał się na stacji kolejowej w miejscowości Bardo, skąd na miejsce natychmiast wysłano patrol policji.

Policjanci, po dotarciu na miejsce, odnaleźli w lokomotywie na końcu składu 44-latka, mieszkańca województwa lubelskiego. Według relacji aspiranta Pawła Nogi, oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich, od mężczyzny wyraźnie czuć było alkohol. Przeprowadzono badanie alkomatem, które wykazało zdumiewające 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

To nie koniec konsekwencji dla pijanego maszynisty. Jak poinformował aspirant Noga, mężczyzna niebawem usłyszy zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Czekają go nie tylko wysoka grzywna i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, ale także kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Źródła donoszą, że liczba takich incydentów w Polsce w ostatnich latach rośnie, co budzi niepokój wśród pasażerów kolei. Czy jest to sygnał, że bezpieczeństwo na polskich torach jest zagrożone? Co robią przewoźnicy, aby uniemożliwić pijanym maszynistom zasiadanie za sterami?

Eksperci podkreślają konieczność wprowadzenia surowszych kontroli i procedur zapobiegawczych. To nie tylko kwestia prawa, ale przede wszystkim bezpieczeństwa pasażerów.

Opinie na temat tego incydentu są podzielone. Jedni domagają się jeszcze surowszych kar, inni proponują wprowadzenie regularnych testów dla maszynistów. Niezależnie od stanowiska, jasne jest jedno – ten przypadek odnowił debatę na temat bezpieczeństwa na polskich kolejach.

Czy takie tragiczne incydenty mogą się powtórzyć? Tego dowiemy się w najbliższych miesiącach, obserwując wprowadzane zmiany i nowe regulacje. Będziemy na bieżąco informować o rozwoju sytuacji.