Kraj

Pikniki wojskowe pod lupą prokuratury. Dlaczego PKW ukarała PiS?

2025-03-04

Autor: Marek

W sierpniu 2023 roku w Zawichoścu i Uniejowie odbyły się wojskowe pikniki, w których uczestniczył prezes PiS Jarosław Kaczyński, pełniący wówczas rolę wicepremiera. Festyny, na które przybyli również politycy PiS, były organizowane w ramach obchodów 103. rocznicy Bitwy Warszawskiej, a ich głównym celem miała być promocja Sił Zbrojnych RP.

Jednak eksperci Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) stwierdzili, że przynajmniej podczas ośmiu pikników miały miejsce wystąpienia polityków, które mogą być interpretowane jako forma agitacji wyborczej. Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu na pikniku w Uniejowie apelował do uczestników o głosowanie na PiS i krytykował przeciwników politycznych, w tym Donalda Tuska, nazywając go "personifikacją zła" w Polsce.

W wyniku tych wydarzeń Pałac Prezydencki ogłosił, że pikniki były nielegalnym wykorzystaniem środków publicznych do finansowania kampanii wyborczej. Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego PiS, uznając koszty organizacji pikników za część wydatków kampanijnych, co również było sprzeczne z przepisami prawa.

Wszystko to miało poważne konsekwencje dla PiS, który stracił większość dotacji mających na celu zwrot kosztów kampanii. Choć Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego unieważniła decyzję PKW, rząd nie uznał tej instytucji za legalną i w efekcie PiS nie otrzymał finansowania.

W całej sprawie odnaleziono również niepokojące sygnały dotyczące wykorzystywania żołnierzy do celów politycznych. Zgodnie z ustawą o obronie Ojczyzny, żołnierze zawodowi nie mogą uczestniczyć w zgromadzeniach o charakterze politycznym. MON złożyło zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, wskazując na możliwe naruszenia prawa.

Kaczyński, w odpowiedzi na zarzuty dotyczące jego obecności w tych wydarzeniach, zaznaczył, że brał udział w pikniku tylko na krótko i nie uważa, by miał jakiekolwiek związki z agitacją wyborczą. Twierdził również, że koszty organizacji pikników nie były znaczące. Przypadek ten z pewnością nie jest końcem problemów PiS i może mieć dalsze konsekwencje polityczne w nadchodzących miesiącach.

Czas pokaże, czy prokuratura podejmie dalsze kroki w tej sprawie, a politycy PiS będą musieli stawić czoła coraz większym wyzwaniom w związku z narastającymi kwestiami finansowymi i prawnymi.