Piotr Lisek zdobył srebro w Eisenstadt, ale nie spełnił marzeń o Mistrzostwach Świata
2025-07-23
Autor: Andrzej
Dramatyczny występ Polaka w Austrii
Eisenstadt stało się areną emocji, kiedy Piotr Lisek stanął do rywalizacji na mityngu Raiffeisen Austrian Open. Polak, słynący ze swoich umiejętności w skoku o tyczce, miał ambitny cel – osiągnąć minimum 5,82 m, które zapewniłoby mu udział w nadchodzących Mistrzostwach Świata w Tokio.
Początek z przytupem
Lisek rozpoczął zmagania od udanego skoku na 5,45 m, co dało mu pewność siebie. Następnie przystąpił do prób na 5,65 m, co również skończyło się powodzeniem już przy pierwszym podejściu. Publiczność była zachwycona widząc, jak Polak z gracją przeskakuje przez poprzeczkę.
Niestety, walka z wysokością
Radość trwała jednak krótko. Przy pierwszej próbie na 5,75 m Lisek nie udało się pokonać wysokości, minimalnie dotykając poprzeczki. Druga próba była już mniej pewna – sportowiec wyraźnie trafił w przeszkodę, co mogło zakończyć jego zawody. Pomimo wyzwań, nie poddał się. Demonstracyjnie zaprezentował publiczności salto, pozostając w dobrym humorze.
Srebro na wyciągnięcie ręki
Choć nie zrealizował swojego celu, Lisek zdobył drugie miejsce z wynikiem 5,65 m, dzieląc podium z Kylem Rademeyerem z RPA. W dodatkowej rundzie to Rademeyer osiągnął nowy rekord sezonu, skacząc 5,70 m, co zepchnęło Liska na drugą lokatę.
Mistrzostwa Świata już wkrótce!
Przed Liskiem kolejne wyzwanie – Mistrzostwa Świata w lekkoatletyce, które rozpoczną się 13 września w Tokio. Będzie to wielka szansa na rehabilitację i spełnienie sportowych marzeń. Zmagania odbędą się na Narodowym Stadionie, mieszczącym około 68 tysięcy widzów.
Polska na międzynarodowej arenie
Polska drużyna lekkoatletyczna ma na swoim koncie dwa srebrne medale z poprzednich mistrzostw w Budapeszcie. Czy Lisek będzie w stanie dodać do tego kolejne trofea już za kilka tygodni?