Kraj

PiS w obliczu zatrzymania Ryszarda Czarneckiego. "To nie jest żart!"

2024-09-12

Autor: Marek

W obliczu niedawnego zatrzymania Ryszarda Czarneckiego, politycy Prawa i Sprawiedliwości (PiS) podchodzą do sprawy z ostrożnością. Oficjalne stanowisko partii mówi o konieczności wyjaśnienia sytuacji, jednak w nieformalnych rozmowach da się odczuć brak chęci bronienia byłego europoseł jak niepodległości.

Na wtorkowym posiedzeniu komisji ds. Unii Europejskiej, posłanka Agnieszka Pomaska zażartowała na temat Czarneckiego, co wywołało rozbawienie wśród polityków PiS. "To wiele mówi o tym, co myślimy o Ryśku" – przyznał jeden z polityków partii. W czwartek szef PiS ogłosił, że Czarnecki został zawieszony w prawach członka partii.

Były europoseł został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) na warszawskim lotnisku w środę, a w tym samym czasie jego żona została zatrzymana w centrum Warszawy. Oboje zostali przewiezieni do prokuratury w Katowicach. Dotychczas nie wiadomo, czy Czarnecki usłyszy jakiekolwiek konkretne zarzuty, a szczegóły dotyczące jego tymczasowego aresztowania pozostają niejasne.

Czarnecki nie jest nową postacią w sferze kontrowersji – w sierpniu usłyszał zarzuty związane z tzw. kilometrówkami, gdzie oskarżono go o wyłudzenie z Parlamentu Europejskiego ponad 850 tys. zł. W tej sprawie grozi mu nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Sam Czarnecki twierdzi, że udowodni swoją niewinność, a winę za nieprawidłowości przerzuca na swoich asystentów, którzy mieli zarządzać jego delegacjami.

Ponadto, nowe zarzuty dotyczą Collegium Humanum, gdzie prokuratura podejrzewa, że Czarnecki załatwił pracę dla swojej żony w zamian za lobbing na rzecz utworzenia filii uczelni w Uzbekistanie. Jak ustalił Onet, Czarnecki miał tam aktywne kontakty.

Reakcja PiS na sprawę nie wykazuje większego zaniepokojenia. "Szczerze mówiąc, niewiele się tym przejmujemy – przyznał jeden z posłów. – Dobrze wiem, jaki był namolny i pazerny. Wydaje się, że łączył biznes z polityką, co zawsze wiąże się z kłopotami.

Podkreślają też, że nie ma sensu bronić Czarneckiego za wszelką cenę. "To nie jest kwestia obrony jak niepodległości" – stwierdził jeden z polityków PiS, odwołując się do ironicznych komentarzy posłanki Pomaski podczas komisji.

Jak informują źródła bliskie partii, sprawa Czarneckiego nie wzbudza dużego poruszenia, a wewnętrzne dyskusje potwierdzają brak solidarności wobec polityka w obliczu poważnych oskarżeń. "Nie mamy pewności, że nie stanie się to motywowane politycznie jak w innych przypadkach" – dodał jeden z polityków, odnosząc się do doświadczeń z byłym ministrem Michałem W. i księdzem Michałem O.

Zatrzymanie Czarneckiego i intrygujące powiązania mogą wpłynąć na wizerunek PiS i dalsze losy byłego europoseł, który z pewnością będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań. W kontekście nadchodzących wyborów, taka sprawa może mieć decydujący wpływ na poparcie dla partii.