Świat

Płoną statki na Morzu Północnym. Rzecznik brytyjskiego premiera alarmuje!

2025-03-11

Autor: Piotr

W poniedziałek kontenerowiec Solong uderzył w tankowiec MV Stena Immaculate, który był wyczarterowany przez amerykańską armię i stał na kotwicy około 16 km od wybrzeża hrabstwa Yorkshire w Wielkiej Brytanii. W wyniku zderzenia wybuchł gwałtowny pożar, a z tankowca zaczęło wyciekać paliwo lotnicze, które przewoził.

Brytyjska straż przybrzeżna poinformowała, że we wtorek obie jednostki nadal się palą, ale ogień na tankowcu znacznie osłabł. Niestety, Solong zdryfował nieco na południe, a jego zatonięcie staje się coraz bardziej prawdopodobne.

Według wstępnych informacji przekazanych przez ministra ds. morskich Mike'a Kane'a, jeden z marynarzy mógł ponieść śmierć, ale reszta załogi obu statków została uratowana.

Właściciel kontenerowca, Ernst Russ, ogłosił, że mimo wcześniejszych doniesień, na pokładzie nie było trującego cyjanku sodu. Potwierdził, że jedynie cztery puste kontenery, które wcześniej zawierały tę niebezpieczną substancję, będą dalej monitorowane.

Brytyjski minister mieszkalnictwa Matthew Pennycock ocenił sytuację na Morzu Północnym jako "dynamiczną" i zaznaczył, że prowadzone jest śledztwo mające na celu ustalenie przyczyn kolizji. Dodał, że podejmowane są działania w celu oceny potencjalnych skutków tego incydentu dla środowiska morskiego, a jakość powietrza jest na obecnym etapie "w bezpiecznych granicach".

Ostrzeżenie dla środowiska

Wyciek paliwa lotniczego może być szkodliwy dla morskiego życia - jeśli dostanie się do organizmów morskich, może prowadzić do ich śmierci. Ponadto zatrute ryby stanowią zagrożenie dla ptaków, które je zjedzą. Organizacje ochrony środowiska już wyraziły swoje obawy dotyczące możliwego wpływu tego incydentu na ekosystem.

Kontenerowiec Solong płynął pod portugalską flagą ze Szkocji do Rotterdamu w Holandii, a ładunek MV Stena Immaculate był własnością rządu USA. Według doniesień BBC, ten ostatni statek był częścią amerykańskiego programu dostarczania paliwa siłom zbrojnym w sytuacjach kryzysowych. Warto przypomnieć, że USA mają kilka baz wojskowych w Wielkiej Brytanii, co dodatkowo podnosi stawkę w tej sprawie.

Z informacji przekazanych przez brytyjską straż przybrzeżną wynika, że trzydziestu sześciu członków załóg obu jednostek bezpiecznie dotarło na brzeg, jednak jedna osoba wymagała hospitalizacji.

Sytuacja rozwija się dynamicznie, a służby będą kontynuować działania, aby zminimalizować ewentualne skutki tej katastrofy.