Polacy deportowani z USA: Co ich czeka po powrocie do kraju?
2025-02-14
Autor: Tomasz
Deportacja Polaków z USA budzi wiele wątpliwości i obaw. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Paweł Wroński, potwierdził, że dwóch obywateli Polski ma zostać deportowanych ze Stanów Zjednoczonych. Chociaż szczegóły dotyczące powodów deportacji nie zostały ujawnione, to temat ten budzi wiele pytań związanych z dalszymi konsekwencjami dla deportowanych.
W rozmowie z ekspertem, mec. Mateuszem Mickiewiczem, dowiadujemy się, że sama deportacja Polaków z USA nie niesie za sobą bezpośrednich skutków w kraju ojczystym. Jednakże, deportowani mogą napotkać trudności w przyszłości związane z ubieganiem się o wizy na powrót do USA. "Deportacja może skutkować zakazem wjazdu na okres trzech do dziesięciu lat, w zależności od długości nielegalnego pobytu", zaznacza prawnik. Przekroczenie terminu pobytu o więcej niż rok może prowadzić do stałego zakazu wjazdu do USA.
Dzięki wywiadom z przedstawicielami MSZ, możemy również dowiedzieć się, że istnieje znaczna liczba Polaków, którzy mogą być w podobnej sytuacji. Według wiceminister Henryki Mościckiej-Dendys, szacuje się, że w USA może być do 30 tysięcy rodaków, którzy potencjalnie mogą być deportowani lub nie zostali wpuszczeni do kraju.
W obliczu tych zdarzeń, MSZ apeluje do Polaków o kontakt z konsulatami, podkreślając znaczenie posiadania aktualnego paszportu. To z pewnością może ułatwić powrót i zabezpieczenie praw obywatelskich w przypadku kłopotów za granicą.
Warto także zauważyć, że polityka imigracyjna USA, zwłaszcza od czasu dojścia Donalda Trumpa do władzy, ulegała znacznym zmianom. Przyjęte przez niego rozporządzenia, takie jak zmiana przepisów dotyczących nabywania obywatelstwa, mogą wpływać na sytuację obywateli polskich oraz innych imigrantów.
Repatriacja deportowanych Polaków z USA może wiązać się nie tylko z osobistymi trudnościami, ale także z szerszymi problemami społecznymi, które w przyszłości mogą dotyczyć ich rodzin i bliskich w Polsce. Dlatego temat deportacji zasługuje na uwagę i monitoring, zarówno ze strony rządu, jak i mediów.