Polak przetrzymywany w rosyjskim łagrze. Odważny apel o pomoc!
2025-06-01
Autor: Andrzej
Marian Radzajewski, Polak uwięziony w rosyjskim łagrze, wysłał dramatyczny apel do polskich władz, by nie zostawiały go samego. W wiadomości przesłanej do Wirtualnej Polski prosił o wsparcie w przypadku kolejnej możliwości wymiany więźniów. "Nie chcę zostać zapomniany" — mówił, podkreślając, że mimo trudnych warunków, wciąż żyje i oczekuje na pomoc.
Jego sytuacja jest niebezpieczna; musiał zapłacić za dostęp do telefonu przemyconego przez innego więźnia, co groziło surowymi konsekwencjami, takimi jak izolacja.
27 maja potwierdzono przygotowania do nowych wymian więźniów przez rosyjskiego ministra spraw zagranicznych, Siergieja Ławrowa. Choć szczegóły pozostają niejasne, wiadomo, że rozmowy prowadzone są na najwyższym szczeblu, m.in. przez amerykańskiego prezydenta.
Wcześniej także dochodziło do wymian. Przykładem jest kwietniowa wymiana, kiedy do USA wróciła baletnica Ksenia Karelina, a Amerykanie zwolnili Artura Pietrowa, oskarżonego o nielegalny eksport elektroniki. Także w sierpniu 2024 roku miała miejsce największa wymiana więźniów, kiedy do Rosji powróciło dziesięć osób, w tym agent GRU.
Niepokój o Marian Radzajewski narasta. Po ostatnich wymianach jego rodzina skarżyła się na brak kontaktu z polskimi władzami i informacje o działaniach mających na celu jego uwolnienie. Żona Mariana, Magdalena Radzajewska, wyraziła swoje rozczarowanie, zauważając, że Polska skusiła się na uwolnienie rosyjskiego szpiega, nie wiedząc, co zyskała w zamian.
Ministerstwa spraw zagranicznych oraz sprawiedliwości nie komentują sytuacji ani potencjalnych działań w sprawie Radzajewskiego. Tego typu negocjacje są ponoć ściśle tajne, aby nie zaszkodzić ich przebiegowi.
Marian Radzajewski, przedsiębiorca z Białegostoku, został aresztowany w 2018 roku i skazany rok później na karę za rzekomą działalność szpiegowską. Nigdy nie uznał się za winnego, podkreślając, że stał się ofiarą rosyjskiej prowokacji. Obecnie przebywa w kolonii karnej "K-17 Oziernyj" w Zubowej Polanie, około 400 km od Moskwy, gdzie wciąż ma kontakt z polskim konsulem.