Sport

Polak w Albanii: Zaskakujące odkrycia na każdym kroku!

2025-09-30

Autor: Katarzyna

Jakub Myszor: Nowe życie w Albanii

Albania, znana z pięknych plaż i urokliwych miasteczek, staje się coraz bardziej popularnym kierunkiem dla turystów, ale dla 23-letniego Jakuba Myszora, piłkarza, pojawienie się tu to prawdziwa przygoda. Od sierpnia broni barw Teuty Durres po zawodach w Cracovii i Rakowie.

Decyzja o transferze

Jakub, który już występował w reprezentacji młodzieżowej, nie miał wątpliwości, że pobyt w Albanii to dobry krok. Jak przyznaje, to trener Enkeleid Dobi, związany wcześniej z Widzewem, przekonał go do tego transferu, dzwoniąc do niego codziennie. "Rozmawiamy po polsku, więc komunikacja jest łatwa, a w zespole większość zawodników posługuje się angielskim" - dodaje Myszor.

Nowe otoczenie, nowe wyzwania

Durres, drugie co do wielkości miasto Albanii, zachwyca bliskością morza i przyjaznymi mieszkańcami. "Nie wiedziałem wiele o Albanii przed przyjazdem. Mimo to, to właśnie ten kierunek wydawał mi się najciekawszy" - podkreśla.

Zaskakujące życie codzienne

Myszor jest zachwycony życiem w Albanii. "Ludzie są bardzo pomocni. Gdy auto się zepsuje, zawsze można liczyć na pomoc." Jednak zauważa różnice w mentalności - na przykład, umówione spotkania często zaczynają się z opóźnieniem, co dla Polaka może być zaskoczeniem.

Albańska piłka nożna w rosnącej formie

Myszor podkreśla, że piłka nożna w Albanii rozwija się dynamicznie. "Mimo że liga albańska jest fizyczna, widać w niej wiele jakościowych zawodników. Nie ma znaczącej różnicy między nią a polską Ekstraklasą".

Rozwój Teuty Durres

Teuta, zarówno dla Myszora, jak i dla klubu, to początek nowego rozdziału. Jakub mówi: "Nasza drużyna jest w przebudowie, walczymy o najwyższe cele. Potrzebujemy czasu, ale widzę duży potencjał w tym klubie".

Wyzwania i ambicje Myszora

Kariera Jakuba zyskała nowy impuls w Albanii. Po trudnym okresie w Rakowie, gdzie nie miał szans na grę, w Teucie znów może pokazać swoje umiejętności. "Może i nie jest to krok do przodu, ale wciąż wierzę, że mogę grać w najlepszych ligach na świecie".

Przewidywania przyszłości

Jakub Myszor z nadzieją patrzy w przyszłość. "Przykład Kiwiora, który przeszedł z Ziliny do Porto, pokazuje, że wszystko może się zdarzyć. To był dla mnie nowy start i chcę wykorzystać tę szansę" - kończy.