Kraj

Policjantka wyrzucona z pracy po szokującym incydencie z bronią – byłe słowa kryminalnego

2025-08-01

Autor: Michał

Zastanawiający incydent w Myśliborzu

W powiecie myśliborskim (woj. zachodniopomorskie) doszło do kontrowersyjnego przypadku, który wzbudził wiele emocji. Policjantka, będąca po służbie, weszła na stację benzynową z niezabezpieczoną bronią wetkniętą w tylną kieszeń spodni. Gdy jeden z klientów zauważył niebezpieczną sytuację, postanowił zareagować – odebrał jej broń i powiadomił służby.

Dyskryminacyjne działania policji? Przemoc czy odpowiedzialność?

Jak potwierdziła nadkom. Mirosława Rudzińska z zachodniopomorskiej policji, funkcjonariuszka była pod wpływem alkoholu. Choć broń była bez magazynka, a więc nikt nie był w niebezpieczeństwie, jej zachowanie zostało uznane za rażące naruszenie etyki zawodowej. Policjantka została dyscyplinarnie wydalona ze służby.

Ekspert w sprawie - czy kara była adekwatna?

Dariusz Loranty, były policjant kryminalny i obecny ekspert bezpieczeństwa, przestrzega przed powierzchownym ocenianiem sprawy. Przyznaje, że mimo całej sytuacji, która była niebezpieczna z punktu widzenia PR dla policji, nie jest przekonany, czy wydalenie funkcjonariuszki było rozsądne. W rozmowie zauważa, że to tylko kompromitujące zdarzenie, które nie powinno przekreślać jej profesjonalnej kariery.

Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

Loranty podkreśla, że nawet jeśli policjantka nie popełniła przestępstwa, to jej czynłości były zagrażające – utrata broni przez funkcjonariusza to poważny problem, który stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo ogółu. Musimy pytać, czy przypadkowy mężczyzna tak łatwo mógłby odebrać broń innemu policjantowi?

Potrzeba zmiany w strukturze policji

Ekspert zwraca także uwagę na problem odpowiedzialności zbiorowej. W takich sytuacjach konsekwencje powinny być wyciągane nie tylko wobec jednego funkcjonariusza, ale także wobec jego przełożonego, co może pomóc w poprawie sytuacji w policji.

Fakt wzrostu presji na młodych policjantów

Dariusz Loranty odnosi się do problemu, z którym borykają się młodzi policjanci. Często czują oni presję i moc, której nie potrafią dobrze wykorzystać. To skutkuje niestety nieodpowiednimi zachowaniami.

Kara czy pierwsza lekcja odpowiedzialności?

Choć karanie za takie zachowania ma swoje uzasadnienie, Loranty czerwono podkreśla, że wypalenie na początek kariery nie powinno paraliżować młodych ludzi z potencjałem, którzy mają autentyczne pragnienie służenia społeczności. To, jak ta sytuacja wpłynie na ich przyszłość, pozostaje pytaniem, które warto zadać w kontekście bezwzględnych zasad w policji.