Polityczny haracz, czyli skandal w nauce! "Upolitycznienie głębiej niż kiedykolwiek"
2024-08-24
Autor: Michał
- Skoro w naszym państwie organizacja naukowa musi opłacać polityczny haracz, to trudno. Ale niech politycy przynajmniej zdobywają pieniądze dla naukowców, ułatwiają dyrektorom pracę, rozwój badań i zarządzanie instytutami. A nie plądrują je jak porzucony, bezpański dwór, kręcąc geszefty na kilku litrach paliwa, zarabiając kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie - mówi Andrzej Dybczyński, były prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz.
Sieć Badawcza Łukasiewicz to państwowa organizacja skupiająca kilkadziesiąt instytutów naukowych. Ostatnio jednak stała się obiektem kontrowersji, nie z powodu sukcesów naukowych, lecz skandali związanych z upolitycznieniem jej działań.
Nowym prezesem Sieci został Hubert Cichocki, wcześniej wiceprezes partii Centrum dla Polski, związanej z Polskim Stronnictwem Ludowym. Jego nominacja wywołała falę oskarżeń o nepotyzm i powiązania z polityką.
Profesor Alicja Bachmatiuk, zarządzająca Polskim Ośrodkiem Rozwoju Technologii (PORT) we Wrocławiu, ujawniała, że nowe kierownictwo wymusiło na niej zatrudnienie polityka Bartłomieja Ciążyńskiego, co stawia pod znakiem zapytania niezależność prac instytutów.
Zwolnienia pracowników w imię politycznych interesów budzi oburzenie. Profesor Bachmatiuk musiała zwolnić około 30 osób, aby zatrudnić swojego politycznego kolegę z pensją około 40 tys. zł brutto. Takie działania w oczywisty sposób obniżają morale w instytutach, a także wpływają na całą branżę naukową.
Podczas gdy naukowcy z zapałem pracują nad innowacjami, polityczne gierki coraz bardziej wpływają na organizację i kierunki badań. Dybczyński podkreśla, że nauka nie powinna być narzędziem walki politycznej, a zatrudnianie ludzi bez odpowiednich kwalifikacji tylko z powodów politycznych to katastrofa dla polskiej nauki.
Dodatkowo, w kontekście globalnej rywalizacji technologicznej, Polska potrzebuje wybitnych ekspertów, nie tylko lojalnych członków partii. Tylko w ten sposób możemy nawiązać do międzynarodowych standardów i przyciągnąć inwestycje, co jest niezbędne dla przyszłości rozwoju technologicznego kraju.
Nowe kierownictwo Sieci Badawczej Łukasiewicz zostało wezwane do złożenia raportu wyjaśniającego działania podejmowane w obliczu rosnących zarzutów. Krytycy wskazują na rosnący wpływ polityków na działania instytutów badawczych, które w dłuższej perspektywie mogą prowadzić do degradacji ich prestiżu i skuteczności.
Czy polska nauka zdoła odbudować swoją reputację w obliczu politycznego zamieszania? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - jeśli politycy nie przestaną traktować instytutów badawczych jak narzędzie, konsekwencje będą katastrofalne dla społeczeństwa i przyszłych pokoleń. Polska potrzebuje rzetelnych naukowców, a nie politycznych pionków!