Polka walczyła o złoto, kolejny dramat na ringu! Lekarz przerwał pojedynek z powodu krwi
2024-10-19
Autor: Jan
Polski boks kobiecy przeżywa niezwykły okres. W sobotnie popołudnie kibice mieli powody do radości po emocjonujących występach w Paryżu, gdzie Julia Szeremeta walczyła o złoty medal na Centralnym Korcie Rolanda Garrosa z Lin Yu-ting. Mimo że Chełmianka przegrała z faworyzowaną Tajwanką, stała się jedną z najbardziej uwielbianych sportsmenek w Polsce.
Fani boksu z niecierpliwością czekają na jej kolejne walki. Tymczasem wicemistrzyni olimpijska wspiera młodsze koleżanki podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy. "Barbara Marcinkowska pokazała się z bardzo dobrej strony, mocno liczę na to, że zdobędzie złoty medal. Nie można zapominać także o Natalii Kuczewskiej, która ma wszelkie szanse na świetny występ" - mówiła 21-letnia zawodniczka na memoriałach Feliksa Stamma w Kielcach.
Zawody odbywają się w Sofii, a dotychczas wyniki dla "Biało-Czerwonych" są obiecujące. Choć Marcinkowska nie dotarła do finału, Kuczewska spokojnie przeszła przez wcześniejsze rundy i przygotowywała się do starcia w kategorii do 50 kg. Tam czekała ją wymagająca przeciwniczka, Kristina Nad Varga.
Natalia Kuczewska, srebrna medalistka Młodzieżowych Mistrzostw Europy, ruszyła do ringu z ogromnym wsparciem kibiców, którzy skandowali "Polska, Polska!" jednym głosem. Niestety, Serbka nie dała się zastraszyć. Kuczewska wkrótce zaczęła płacić wysoką cenę w ringu – z jej twarzy lała się krew, co zmusiło sędziów do dwukrotnej interwencji.
W drugiej rundzie Nad Varga kontynuowała „bombardowanie” Polki, a po kolejnych mocnych ciosach lekarz ponownie wkroczył do akcji. Po ocenie sytuacji zdecydował o przerwaniu walki, co uchroniło Kuczewską przed dalszymi bliskimi obrażeniami.
Ta walka nie była tylko dla Kuczewskiej, lecz także ważna dla całej reprezentacji. Zdobyła ona piąty medal dla „Biało-Czerwonych” w szybko zbliżających się końcowych etapach mistrzostw. Wcześniej na podium stawali: Nikola Prymaczenko (52 kg), Barbara Marcinkowska (70 kg), Oliwia Toborek (75 kg) i Cezary Znamiec (71 kg).
Julia Szeremeta podkreśliła, że ma nadzieję na dalszy rozwój boksu olimpijskiego w Polsce. Tego rodzaju emocje w ringu z pewnością przyczyniają się do rosnącej popularności kobiecego boksu w naszym kraju. Czy powtórzy się historia polskich sukcesów na międzynarodowych ringach? Czas pokaże!